Wilk przymrużył oczy – 68

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo jak miałby być spokojny, kiedy widzi przed sobą potencjalny smaczny kąsek, a sam właśnie pławi się w jakuzzi, na głowie ma plastikowy czepek, a na pysku upiększającą maseczkę z czarnych jagód?

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 286

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali klasowej w Hogwarcie. Widziała Harry’ego Pottera, Rona i Hermionę. Trafiła na lekcję z historii magii, na której wysłuchała wykładu o starożytnej magii uprawianej przez członków rodów książęcych i królewskich. Okazało się, że każda księżniczka miała moc czynienia cudów, jeśli wyzbyła się egoizmu i poświęciła się pracy dla dobra jej poddanych.

Lekcja zakończyła się szybko, zbyt szybko. Kobieta chciała dowiedzieć się czegoś więcej, więc została w sali. Postanowiła zaczekać, aż inni uczniowie wyjdą, żeby zadać nauczycielowi kilka osobistych pytań. Kiedy ostatni uczeń wyszedł, wstała z ławki, żeby podejść do nauczyciela i… zobaczyła, że powietrze zawirowało.

Zamiast być w sali lekcyjnej w Hogwarcie, stała na środku pustej kawiarni a kelnerka przyglądała się jej z uwagą i lekkim niepokojem. Kobieta otrząsnęła się, uśmiechnęła do kelnerki, złożyła zamówienie i usiadła przy stoliku, rozpamiętując dopiero co usłyszaną lekcję. Wyjęła notes, by zanotować to, co jeszcze miała w pamięci.

Autor: Jagódka

Nadzieja wyglądała przez okno – 40

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by sobą wzmocnić mężczyznę. Dodać mu odwagi i pewności siebie objawiającej się w jego postawie pełnej mądrości i miłości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Miliardy nowych gwiazd – 23

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy pewien chłopiec wypuścił w kosmos swoje marzenia.

Długo je selekcjonował i dopieszczał, jedno po drugim. Nie miał jednak odwagi, by się z nimi rozstać. Trzymał je mocno w sobie, myśląc, że tu są bezpieczne. Bał się otworzyć im drogę do nieba.

W końcu było ich tak wiele, że nie mieściły się już w jego małym ciałku. Którejś nocy, zasypiając, wziął głęboki wdech, a kiedy wypuszczał powietrze, uwolnił marzenia.

Cała ich chmara wzbiła się wysoko ponad światem. Kiedy dotarły do nieba, zamieniły się w błyszczące gwiazdy i nareszcie mogły zacząć się realizować.

Autor: Gwiazdeczka

Wilk przymrużył oczy – 67

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo ponoć nietypowo, jak na wilka, bardzo lubił się niepokoić. Niepokoił się praktycznie o wszystko: czy jest wystarczająco przerażający? Czy inni mieszkańcy lasu dostatecznie się go boją? Czy podczas burzy nie trafi w niego piorun? A nawet o to, czy jego sierść jak na swój wiek jest dostatecznie gęsta i zdrowa.

Taki właśnie był ten wilk, który bał się nawet przysłowia: „Nosił wilka razy kilka, ponieśli i wilka”.

Autor: Gwiazdeczka

Stary pojazd – 48

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził nadal, mimo swoich lat, towary i ludzi. Był szczęśliwy, że jeszcze jest użyteczny. Cieszył się, że kierowca od czasu do czasu robił mu przeglądy, bo dzięki temu zachowywał dobrą formę. Służył godnie swojemu właścicielowi, cichutko turkocąc do jego ucha.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nadzieja wyglądała przez okno – 39

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by przyjął zaproszenie na przyjęcie, które na jego cześć wydają dobre emocje. Prawie wyparł je ze swojego życia, ale one nie pozwoliły na to. Przekonały Smutek i Zgryźliwość, że szybko same umrą, jeśli zagryzą tego biedaka. Że w ich interesie jest trochę mu popuścić, żeby złapał odrobinę oddechu. Dzięki temu ona i jej kuzyni – Życzliwość, Miłość, Szczęście i i inni – będą mieli możliwość dotarcia do serca i umysłu mężczyzny. Miała nadzieję, że uda się im, że mężczyzna wreszcie wróci do swojego zdrowego rytmu, do własnego życia.

Autor: Ewa Damentka