Wilk przymrużył oczy – 64

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo akurat dzisiaj miał okropne wzdęcie po zeżarciu jakichś niestrawnych grzybów i bardzo bolał go brzuch. Taka okazja się pewnie szybko nie powtórzy, więc wilk nerwowo drapał pazurami ziemię. Puszczał przy tym zjadliwe bąki, od których robiło mu się niedobrze. „Co za pech” – myślał wilk i pomału zaczynało mu się kręcić w głowie. W końcu padł na ziemię zlany zimnym potem i stracił przytomność. Dziewczynka usłyszała hałas upadającego wilczego cielska.

Podbiegła zaciekawiona odgłosami i dotarła do wilka. Zmartwiona jego stanem pocałowała zwierza w pysk. Niespodziewanie wilk zamienił się w chłopca w niebieskich spodenkach.

I żyli długo i szczęśliwie.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 284

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pijackiej meliny. Automatycznie cofnęła się, wyszła z lokalu i stanęła, głęboko oddychając.

– Zaskoczona – usłyszała czyjś życzliwy głos.

Inna młoda kobieta, z dużym siniakiem na skroni, przyglądała się jej z sympatią i szepcząc: „Gratuluję refleksu. Ja nie byłam tak szybka”, pociągnęła jeszcze oszołomioną dziewczynę w stronę pobliskiej bramy. Wisiał nad nią szyld „Ukojenie”. Powiedziała:

– Chodź, tu możemy spokojnie porozmawiać.

Weszły do niedużego lokalu pełnego było młodych kobiet, niektóre miały nowsze i starsze siniaki. Wyjaśniły dziewczynie, że pijani mężczyźni zajęli siłą ich lokal i żądali, by im usługiwały, bo takie księżniczki z nich, że powinny służyć. Ponieważ sytuacja prawna lokalu jest dość zawiła, policja nie może na razie interweniować. Sprawą zajmują się prawnicy, a wyjaśnienie wszystkich kwestii, ewentualnie złożenie doniesienia do prokuratury i odzyskanie lokalu może trochę potrwać. Na razie znalazły przystań w kawiarence „Ukojenie”. Szyldu z własnego lokalu jeszcze nie mogą tymczasowo zdjąć, bo sprawa w toku, ale dyżurują na ulicy, by ratować z ewentualnych opresji nowe, nieświadome sytuacji księżniczki.

– No tak, powiedziała nowo przybyła – Zawsze mi się wydawało, że bycie księżniczką naraża na wiele niebezpieczeństw.

– Nie martw się – usłyszała od jednej z księżniczek. Inne dodały:

– Damy radę.

– Organizujemy się i współpracujemy.

– Wspieramy się.

– W jedności siła.

Młoda kobieta rozluźniła się i poczuła, jakby wreszcie znalazła się we właściwym miejscu i czasie.

Autor: Ewa Damentka

Miliardy nowych gwiazd – 16

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy ludzie zaczęli korzystać ze swoich darów. Każdy człowiek był niepowtarzalny i na swój sposób wyjątkowych. Jeśli jednak nie używał swoich umiejętności, nie rodziły się nowe gwiazdy, a niebo zdawało się być martwe.

Nowo narodzone gwiazdy zaczęły się pojawiać stopniowo, wraz z każdą oświeconą osobą. W dniu, w którym wszyscy ludzie zaczęli oddychać głęboko i zobaczyli, jak wiele potrafią, niebo ożyło przystrojone swoimi skarbami.

Autor: Gwiazdeczka

Nadzieja wyglądała przez okno – 36

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by sprawić, że spojrzy na wiele spraw w swoim życiu z zupełnie innej perspektywy, a dzięki temu będzie widział dalej i wyraźniej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Miliardy nowych gwiazd – 15

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy na Ziemi powstały miliony nowych żłobków dla gwiazd. Każde narodzone dziecko jest gwiazdą dla rodziny i dla świata. Przynoszącą nadzieję i miłość, szczęście i radość. Rozświetlającą zakątki serc i domów. Każde każdego dnia ujawnia przed swymi bliskimi szczegóły swojej osobowości. Uczy otwartości i przekraczania granic.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wilk przymrużył oczy – 63

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo czuł, że nie jest tu bezpieczna. Nie chcąc jej wystraszyć, pognał w te pędy do domu myśliwego i poprosił go, żeby eskortował dziewczynkę w drodze przez las. Myśliwy zbaraniał, słysząc prośbę wilka i zapytał go, czy wie, do kogo przyszedł. Powiedział mu, że jest myśliwym i mógłby go zabić. Wilk odparł, wzruszając ramionami – „wiem, a ja jestem wilkiem i mógłbym pożreć tę dziewczynkę, wybór należy do nas obu”.

Autor: Gwiazdeczka

Stary pojazd – 46

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził stare meble. Stary samochód i zabytkowe meble. Tak jakby do siebie pasowały. Trzeba jeszcze nadmienić, że auto było prowadzone przez starszego pana – kolekcjonera.

Cały ten skład jechał we właściwym kierunku – do zakładu renowacyjnego. Tam stare meble staną się nowymi i powstaje pytanie, czy wyjadą stamtąd jakimś nowszym środkiem transportu?

Autor: Adam

Miliardy nowych gwiazd – 14

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy nowo narodzone dziecko pierwszy raz się uśmiechnęło. Wszechświat wstrzymał oddech, a potem utworzył się na nowo, a rodzicom wydawało się, że są w niebie. Z nadzieją myśleli o przyszłości, chcąc dać dziecku to co najlepsze. Gwiazdy migotały, nawet kosmiczny pył błyszczał. Cały świat przyglądał się z uwagą maleńkiemu dziecku – nowemu Wędrowcowi, który właśnie rozpoczął swoją wielką podróż.

Autor: Ewa Damentka

Nadzieja wyglądała przez okno – 35

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by dał jeszcze jedną szansę jej przyjaciółce. Ania wczoraj wyprowadziła się z ich wspólnego mieszkania po jakiejś niepotrzebnej kłótni. Przenocowała u Nadziei i cały czas płakała. Przed chwilą pojechała do swojej mamy.

Nadzieja miała nadzieję, że uda się jej namówić mężczyznę, żeby spotkał się z Anną i spokojnie wyjaśnił z nią wszelkie wątpliwości. Niestety ta nadzieja szybko zgasła, gdy zobaczyła, że mężczyzna czule wita się z młodą kobietą w zaawansowanej ciąży. Stanęli pod oknem, przez które wyglądała. Cofnęła się w głąb mieszkania i uważnie słuchała. Mężczyzna pochwalił się, że udało mu się sprowokować swoją żonę i ta opuściła ich mieszkanie. Teraz zamierza zmienić zamki, by uniemożliwić jej powrót i już za parę dni będą mogli z młodą kobietą cieszyć się wspólnych gniazdkiem i spokojnie czekać na urodziny ich dziecka.

Nadzieja uśmiechnęła się lekko, bo ucieszyła się, że zapobiegliwie zaczęła nagrywać tę rozmowę. Poza tym przy jej oknie była kamera przemysłowa, którą zainstalowała tam dla własnego bezpieczeństwa. Udało się jej zdobyć dowody i teraz pomoże Annie odzyskać mieszkanie i rozwieść się na korzystnych warunkach – wina męża już jest przecież udokumentowana. A w międzyczasie razem z innymi przyjaciółkami będą dbały o Annę. Potrzebuje ich pomocy. Każdy by potrzebował na jej miejscu.

Autor: Ewa Damentka