Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy powstawał świat. A widząc je i widząc, że są dobre, Stwórca pomyślał, że trzeba zaludnić świat i zrobił to…
Autor: Jan Smuga
ćwiczenia literackie
Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy powstawał świat. A widząc je i widząc, że są dobre, Stwórca pomyślał, że trzeba zaludnić świat i zrobił to…
Autor: Jan Smuga
Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by poszedł z nią na lody, do kina lub do parku. Ciągle pracował. Stawał się zmęczony i smutny. Miała nadzieję, że uda się jej go rozweselić, choć na chwilę. A potem…, potem będzie więcej takich chwil.
Autor: Ewa Damentka
Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem, aby w miłej atmosferze posiedzieć i wypić kawę, której zapach unosił się wokół. Wiele osób przychodziło do tego miejsca regularnie, by cieszyć się smakiem i zapachem kawy parzonej w wyjątkowy sposób i podawanej w pięknych filiżankach.
Autor: Adam
Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że król jest nagi. Wiedziała doskonale, że tylko ona to widzi. Była zdumiona i zmieszana. Zastanawiała się, co zrobić.
Autor: Gwiazdeczka
Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem, by przy filiżance pysznej kawy pozbierać myśli i przenieść się w aromatyczne, gorące klimaty.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy rozpadła się supernowa. Jej drobinki leciały przez wszechświat i zapalały kolejne gwiazdy, tak jak latarnicy zapalali przez zmierzchem latarnie gazowe na ulicach miast. Nowe gwiazdy początkowo mrugały, lekko zdziwione, a potem świeciły stabilnym blaskiem.
Autor: Ewa Damentka
Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził duży załadunek świeżego pieczywa. Chleb, bułki, rogale miały trafić do grupy dzieci zamieszkujących odciętą od świata wioskę.
Dzieci od dawna nie czuły zapachu świeżego pieczywa.
Nie mogły doczekać się, aż przyjedzie cudowny pojazd. Szykowały się na pyszną ucztę. Tańczyły i śpiewały. Były wdzięczne i szczęśliwe.
Autor: Gwiazdeczka
Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla szukających schronienia kotów. Było ich tam wiele.
Właścicielka kawiarenki była początkowo zaniepokojona ich obecnością. Obawiała się, że odstraszą klientów. Jednocześnie bardzo je lubiła i tak naprawdę w niczym jej nie przeszkadzały. Najczęściej szukały jakiegoś przytulnego kąta, żeby uciąć sobie małą drzemkę, mrucząc pod nosem. W końcu zaakceptowała ich obecność i trudno było jej sobie wyobrazić to miejsce bez włochatych przyjaciół.
Wkrótce okazało się, że goście kawiarenki byli zachwyceni czworonożnymi futrzakami. Większość z nich przychodziła tu właśnie z ich powodu. Właścicielka była szczęśliwa, że zaufała swojej intuicji i pomimo wcześniejszych obaw pozwoliła kotom pomieszkiwać w kawiarni.
Autor: Gwiazdeczka
Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo zapisał się na kurs rozwoju osobistego i już zdążył uwierzyć, że może przeprogramować swoje życie, a tu obecność Czerwonego Kapturka przypomina mu o starych baśniowych obowiązkach. Brrrr. Bardzo tego nie lubił, ale cóż… Obowiązek, to obowiązek. Przełamał się i wykonał to, co do niego należy. Ba, nawet mu się to spodobało… Zdziwiony pomyślał, że jednak są pewne sprawy w życiu, których nie da się przeprogramować… Poza tym Czerwone Kapturki stanowczo są smaczniejsze niż sałata. Dużo smaczniejsze!
Autor: Merlinek
Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla mnie. Usiadłam w kąciku, pod cytrynowym drzewkiem, piłam pyszną kawę i rozglądałam się leniwie. Odpoczywałam i planowałam, co jeszcze zwiedzić w tym urokliwym miasteczku. A może…, może warto się tu przeprowadzić na stałe? Widziałam cudowny dom na wzgórzu. Był wystawiony na sprzedaż. Otaczał go olbrzymi ogród, a z okna salonu roztaczał się wspaniały widok na zatokę. Może warto tu osiąść i malować obrazy oraz pisać kolejne bajki?
Autor: Ewa Damentka