Wilk przymrużył oczy – 70

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo był bardzo zmęczony, a tu taka akcja w czerwonym kapturku paraduje mu bezczelnie pod nosem, jak gdyby nigdy nic.

Trudno powiedzieć, czy bardziej denerwowało go to, że nie ma siły i ochoty atakować, czy raczej ta beztroska dziewczynki kroczącej po jego rewirze i być może prowokującej go do drapieżnej reakcji. Jakby nie było, stary wilk oblizał się smakiem i grzecznie poszedł spać.

Autor: Gwiazdeczka

Nadzieja wyglądała przez okno – 43

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by napełnić sobą serce mężczyzny. Odtąd idąc osiedlowym chodnikiem, w dzielnicy, gdzie mieszkał od lat, zauważał piękno świata. Zachwycał się urodą drzew, krzewów i kwiatów, aż spostrzegł, że jego niewiara przekształciła się w silną, pozytywną wiarę w to, że wszystkie sprawy w życiu ułożą się dobrze.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nadzieja wyglądała przez okno – 42

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by zrozumiał wreszcie, jak bardzo jej potrzebuje. Mężczyzna zdawał się wyczuwać, że ktoś go obserwuje.

Przystanął na chwilę i zaczął zastanawiać się, o co chodzi. Uśmiechnął się do siebie i pomyślał – „No tak, to ona znowu mnie znalazła. Ciekawe, co tym razem wymyśli”.

Droczył się z Nadzieją od dawna. Prowadził swojego rodzaju grę. Kto wygra? I jaka stawka? Oboje wiedzieli…

Autor: Gwiazdeczka

Miliardy nowych gwiazd – 27

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy przestał padać deszcz i na nocnym niebie wiatr przepędził chmury. Otucha wstąpiła w serca ludzi. O poranku błękit roztoczył się nad ziemią. Na niebie rozjaśniała siedmiobarwna tęcza, która swym łukiem obejmowała budzące się miasto i okalający go las. Na sosnowych gałązkach mieniły się kropelki wody. A ludzie z radością rozpoczynali nowy dzień.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wilk przymrużył oczy – 69

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo każda historia zwykła mieć morał, a wilk zakopał ten morał kiedyś, gdzieś, głęboko w ciemnym lesie i teraz czuł się jak pies, który zakopał pyszną kość w ogrodzie, ale nie ma pojęcia gdzie dokładnie.

Autor: Gwiazdeczka

Miliardy nowych gwiazd – 26

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy paskudny smog opadł na ziemię. Ludzie z zachwytem patrzyli w niebo, podziwiając to spektakularne zjawisko. Byli brudni i śmierdzący z powodu opadłej zawiesiny, jednak przecierali oczy i karmili się niezwykłym widokiem. Tak bardzo byli zafascynowani tym, co widzą, że pomału pozbyli się resztek brudu na Ziemi i postanowili, że już nie dopuszczą do powstania ohydnej zasłony, która oddzielała ich od gwiazd.

Autor: Gwiazdeczka

Nadzieja wyglądała przez okno – 41

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by zrealizować swoją powinność. Gdy ludzie mają dylematy, przychodzi czas, gdy mogą je rozwiązać. Rozwiązanie przynosi radość i spełnienie. Warto myśleć i pracować, bo życie wtedy ma sens.

Autor: Adam

Miliardy nowych gwiazd – 25

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy zgasły światła miasta. Niespodziewanie ciemne zazwyczaj niebo roziskrzyło się mrowiem małych i większych gwiazd. Gdzieniegdzie planety pozwalały rozpoznać różne konstelacje. Duży i Mały Wóz jaśniały blisko, a po prawej mrugały delikatnie Plejady. Przestaliśmy być samotni w wielkim kosmosie. Niestety, światła miasta powróciły. Ruszyły auta i ludzie, którzy spoglądali na siebie z większą życzliwością. To był już inny świat…

dla Darii napisała Magda z Dachu