Klimatyczna mała kawiarenka – 30

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem, w którym można było spotkać ciekawych ludzi.

Każdego wieczoru wydarzało się coś niezwykłego. Dzisiaj, kiedy kawiarenka wypełniona była niemal po brzegi, wszedł do niej starszy mężczyzna. Podszedł do lady, aby złożyć zamówienie i chwilę rozmawiał z uroczą kobietą, która w tym czasie parzyła dla niego pyszną kawę.

Po chwili podeszli do ostatniego wolnego stolika. Mężczyzna sięgnął po cukier, a kobieta zapytała gości, czy zechcieliby posłuchać opowieści starszego pana.

Goście byli podekscytowani, ponieważ nieraz byli uczestnikami magicznych wieczorów w kawiarence.

Mężczyzna zaczął opowiadać historię swojej miłości. Opisywał tę bardzo ważną i delikatną część życia w sposób lekki, zabawny i wciągający zarazem.

Słuchacze przenieśli się do świata pełnego niespodzianek, wzlotów i upadków, smutków i radości, a przede wszystkim nadziei.

Kiedy opowieść dobiegła końca, niektórzy nie kryli łez wzruszenia. Autor uśmiechnął się życzliwie do zgromadzonych i bardzo serdecznie podziękował za możliwość podzielenia się swoją historią.

Autor: Gwiazdeczka

Sala pełna jest – 3

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili pada twoje nazwisko. To ty wygrywasz. Z niedowierzaniem idziesz po statuetkę…

Z wrażenia aż obudziłeś się…

Więc skoro już nie śpisz, to weź się do roboty! Twoja nagroda czeka…

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Przydrożny kamień – 56

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy wyobrażał sobie, że sam jest wędrowcem i zaraz wyrusza w dalszą podróż, i wszystko będzie nowe i takie pierwsze.

Autor: Gwiazdeczka

Sala pełna jest – 2

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili do sali wbiega dziewczynka z czerwonym balonikiem. Zupełnie nie pasuje do otoczenia. Jest bardzo skromnie ubrana, ma umorusaną buzię i brudne rączki. Nie przejmuje się tym wcale. Podskakuje i nuci jakąś melodię. Zdaje się, że rozmawia z balonikiem. Zebrani zdezorientowani.

Osoba z mikrofonem milknie i wszyscy obserwują dziewczynkę jakby jakieś niezwykłe zjawisko. Mała okrąża salę, wskakuje na scenę i zatrzymuje się na chwilę przy prowadzącej imprezę.

Ta jakby zahipnotyzowana podaje dziewczynce statuetkę. Obdarowana dyga elegancko i w podskokach opuszcza salę, trzymając w jednej rączce czerwony balonik, a w drugiej Oskara.

Autor: Gwiazdeczka

Sala pełna jest – 1

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili zaproszono na scenę „Przedsiębiorcę Roku”. Na scenę wyszedł mężczyzna średniego wzrostu, szczupłej postury. Skromny. Wręczono mu statuetkę przedsiębiorcy mającego znaczny wkład w rozwój firm młodych ludzi.

dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 294

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, a tam tłum wspaniałych dziewcząt! Czy ktoś się ze mną zaprzyjaźni? Czy ktoś mnie w ogóle zauważy? I w tym momencie podeszła do niej śliczna dziewczyna. „To chyba księżniczka” – pomyślała.

Autor: ZosiaM

Klimatyczna mała kawiarenka – 28

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem do do spotkań z przyjaciółmi lub samotnego odpoczynku. Nie wiadomo czemu, klienci kawiarenki wyciągali swoje telefony i wybierali numery do dawno nie widzianych znajomych, przyjaciół, członków rodziny. Rozmawiali tak, jakby zawsze byli blisko siebie. A zdarzało się, że ktoś dawno nie słyszany dzwonił do nich i mówił cichutko „przepraszam”. Kawiarenka oddychała wtedy głęboko i jaśniała, bo właśnie po to zjawiła się na świecie. Przybyła, by łączyć ludzi, żeby rozsiewać miłość. Kiedy zakończy swoją misję na Ziemi, to powędruje do innych światów, żeby w innych warunkach robić to samo – pomagać, łączyć, wybaczać, kochać.. Będzie wtedy wyglądała inaczej, przyjmie inną postać i tożsamość. Na razie jeszcze jest tutaj i pewnie długo z nami pozostanie. Może warto ją odwiedzić, jak myślisz?

Autor: Ewa Damentka