Sosnowy las – 2

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Sosna była przepiękna. Wyraźnie różniła się od innych drzew. Rosła w okolicy słynącej z wyjątkowej urody – z urokliwymi wzgórzami, dolinami, łąkami, drogami i ścieżkami. Dawno temu, gdy pewna księżniczka odrzuciła zaloty złego czarnoksiężnika, zamienił on całe jej królestwo w las. Błąkając się po lesie, zgubiła wianek i powstała z niego łąka pełna kwiatów. Z jej łez powstało wiele jezior. Król boru, żeby jej pomóc, zamienił ją w przepiękną sosnę, tak piękną jak sama księżniczka. I tak powstała legenda o Mazurach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Sala pełna jest – 29

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili konferansjer ogłasza, że jest zmęczony i ma po dziurki w nosie tego nadmuchanego sztucznie wydarzenia i wraca do domu. Na odchodnym dodaje jeszcze, że wszystkie nagrody są przyznane nieuczciwie i w związku z tym nic nie warte.

Wtedy z różnych miejsc na sali rozlega się szloch osób, które wyczekiwały na odbiór statuetki. Konferansjer gorzko tę reakcję komentuje, dziwiąc się szlochających, że statuetka jest dla ich ważniejsza niż godność osobista, biorąc pod uwagę, w jaki sposób osoby odbierające trofeum zdobyły swoje role.

Czarne chmury zawisły nad salą. Jest jednak część osób, które zdają się mieć satysfakcję z całego zajścia. Są to ludzie, którzy znają swoje granice przyzwoitości i chociaż wiedzą, że mało prawdopodobne jest, aby kiedykolwiek dostali Oskara, nigdy tych granic nie przekroczyli.

Autor: Gwiazdeczka

Sosnowy las – 1

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Ktoś kiedyś powiedział, że gdyby drzewo funkcjonowało tak jak ludzie, to wyrosłoby na dziesięć razy mniejszą wysokość niż zwykle.

dla Krzysztofa napisał Adam

Ciemność zgęstniała – 74

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i rosnącą beztroskę.

Gdzieś roześmiało się dziecko. Muzyk zagrał na fujarce, ktoś inny zachwyconym wzrokiem śledził lot motyla…

Światło rosło dalej i już wiedziało, że niedługo świat wróci do nomy, a ludzie zapomną o ciemności i znowu zajmą się swoimi zwykłymi sprawami

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 301

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Znalazła się w barze, gdzie drinki lały się strumieniami. Usiadła na wysokim stołku i też zamówiła sobie jednego. Potem jeszcze kilka. Klub miał dźwięczną nazwę, lecz bardziej mógłby się jej kojarzyć z klubem anonimowych alkoholiczek lub upadłych księżniczek tego dnia.

Autor: Małgorzata

Sala pełna jest – 28

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili jedna z laureatek dostaje statuetkę z nr 13, ale głośno twierdzi, że nie przywiązuje do tego znaczenia, bo uważa, że sama jest twórczynią swojej rzeczywistości.

Autor: Danuta Majorkiewicz