Młoda kobieta – 343

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do lokalu. Wypatrzyła stolik w kącie, schowany za dużą palmą. Podeszła do niego i usiadła przy nim. Kelner zjawił się prawie natychmiast. Dygocząc, podała mu małą karteczkę. Rozwinął ją i przeczytał: „Proszę zadzwonić na policję. Jestem w niebezpieczeństwie”. Mężczyzna początkowo myślał że to żart, ale zobaczył, że kobieta trzęsie się ze strachu, więc głośno, profesjonalnym tonem powiedział: „Rozumiem, teraz woda, a za chwilę wybierze pani coś z menu”.

Wrócił na zaplecze i opowiedział kierownikowi, co się stało. Porozmawiali chwilę. Potem kelner zaniósł kobiecie wodę mineralną i menu, a jego szef wziął karteczkę i dopisał na niej notatkę: „stolik za palmą”. Potem z niefrasobliwą miną wyszedł na salę i przekazał ją dzielnicowemu, który właśnie wpadł na chwilę z rutynową kontrolą. Dzielnicowy zerknął na tekst i głośno powiedział: „Dziś zostanę dłużej. Proszę frytki dla mnie i chłopaków”. Następnie usiadł przy wolnym stoliku, wezwał radiowóz i uważnie przyglądał się sali.

Wkrótce otworzyły się drzwi wejściowe i stanął w nich mało sympatyczny typ. Rozejrzał się po sali i bez wahania ruszył w stronę młodej kobiety. Usiadł przy niej. Popatrzył na nią kpiąco i powiedział:

– Księżniczko, myślałaś, że uda ci się uciec? Wracamy do domu, mam już łańcuch, którym będziesz przywiązana do łóżka.

Wyciągnął z torby długi, gruby łańcuch z kłódką i kontynuował:

– Wymierzyłem długość. Jest w sam raz, żebyś mogła wejść pod prysznic i do kuchni. Do drzwi wejściowych nie dasz rady się dostać. Telefon już odcięty. Z okna też nie wyskoczysz, bo zablokowane.

– Nie boi się pan mówić tego głośno? – zagadał dzielnicowy, który znienacka zjawił się przy ich stoliku.

– Dzień dobry panie władzo. To taki żart. Ja tylko witałem się z żoną.

Dzielnicowy skrzywił się i dał znak kierownikowi. Z głośników na całą salę popłynęły słowa: „Księżniczko, myślałaś…” i cały wywód mężczyzny, łącznie z niego rozmową z dzielnicowym.

Mężczyzna zerwał się i chciał wybiec z sali, lecz drogę zagrodzili mu policjanci, którzy zdążyli właśnie dojechać. Zaczął się z nimi szamotać, ale przegrał. Wykręcili mu ręce do tyłu i założyli mu kajdanki.

– Pan pozwoli z nami – powiedział dzielnicowy.

Mężczyzna patrzył wściekły na kobietę i wysyczał:

– Zabiję cię suko. Nigdzie się przede mną nie ukryjesz.

Policjanci wyprowadzili go z lokalu, a dzielnicowy przysiadł się do stolika młodej kobiety.

– Skąd nagranie? – zapytała.

– Kelner podłożył urządzenie z podsłuchem, gdy przyniósł pani wodę.

– Dzięęę…uujee – Młoda kobieta zająknęła się. Próbowała wstać, ale nogi odmówiły posłuszeństwa.

– Wszystko jest w porządku. Zaraz podejdzie do pani nasza koleżanka. Ustalimy, w czym jeszcze możemy pani pomóc. Podsłuch zabieramy – uśmiechnął się i z doniczki palmy wyjął niewielkie urządzenie.

Młoda kobieta siedziała, dygocząc, i próbowała pozbierać myśli. Nie mogła uwierzyć, że jej koszmar może się zakończyć, że może wrócić do normalnego życia.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 25

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Był piękny letni dzień i świeciło słońce. Żabce było gorąco. Księżniczka postanowiła zanieść ją do parku, ponieważ balustrada balkonu wydała się jej być nieodpowiednim miejscem dla żaby. Wzięła ją delikatnie w dłonie i wypuściła przy urokliwej sadzawce blisko pałacu. Żabka odetchnęła z ulgą.

Autor: Gwiazdeczka

Księżniczka ze zdziwieniem – 24

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. To rzadko się zdarza. Żaba była tym miejscem jakby zakłopotana. Ale była tam, gdzie była. Była tam też księżniczka, a to już prawie niemożliwe. Patrzyła jedna na druga i nic. Słońce zaszło za chmury i zaczął padać deszcz. „Teraz to już sobie pójdę” – powiedziała żaba.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 342

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Miała nadzieję, że w środku spotka swoje koleżanki. Powiedziały jej, że dziś będą w tym klubie.

Ku swojemu zaskoczeniu poza nimi zobaczyła też swoich rodziców, dziadków, kolegów z pracy, swojego narzeczonego i nawet szefową. Na jej widok wszyscy krzyknęli: „niespodzianka” i zaczęli gratulować z okazji przypadających dziś jej imienin. Była zdziwiona, bo myślała, że wszyscy zapomnieli o jej święcie, a tu taka miła niespodzianka. Została posadzona na honorowym miejscu, na głowę włożono jej koronę i powiedziano: „Księżniczko, dziś ty rządzisz. Jesteśmy tu dla ciebie”. Zaskoczenie szybko minęło, młoda kobieta rozluźniła się i bawiła beztrosko.

Pod koniec imprezy jej szefowa uznała, że podoba się jej Klub Anonimowych Księżniczek i zamierza organizować tu uroczystości prywatne i firmowe. Zapytała kelnerkę, czy w pobliżu jest może Klub Anonimowych Książąt albo Królów. Dowiedziała się, że za rogiem otworzono lokal o wdzięcznej nazwie Klub Dzielnych Rycerzy. Szefowa uznała więc, że przez parę miesięcy, może nawet przez rok, będzie organizować imprezy w tych klubach, a potem poszuka następnych. Mówiła to z wyniosłością królowej. Jednak nie zauważyła uśmieszku na twarzy kelnerki, który zdawał się mówić: ”chyba nas nie doceniasz. Zorganizujemy ci takie imprezy, że dłuuuugo będziesz chciała z nami współpracować”.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 23

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu jak gimnastyczka na równoważni. Siedziała spokojna i skupiona, wpatrzona w księżniczkę swymi dużymi zielonymi oczami, jakby chciała jej coś przekazać. Wnet zarechotała i niespodziewanie dla księżniczki wykonała salto do przodu, lądując koło niej. Księżniczka odebrała żabi przekaz: „wszystko jest możliwe, dasz radę”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna ze wzruszeniem – 40

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i cichutko na palcach wyszedł do kuchni. Poruszał się po niej bezszelestnie, przygotowując jej ulubioną potrawę. Tego dnia byli w domu sami, więc przygotował dla dwojga kolację przy świecach. Kobietę obudził cudowny zapach, gdy wszystko było już na stole. Wstała, twarz miała spokojną, wypoczętą. Podziękowała mu uśmiechem i spędzili razem wspaniały wieczór.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 22

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Skąd się tu wzięła? Może z bajki? Na wszelki wypadek pocałowała ją, bo a nuż zamieni się w księcia… Tak się nie stało, ale księżniczka się nie zraziła i postanowiła dalej czekać na następną żabkę.

dla Danusi napisała Ela