Zmęczony mężczyzna – 69

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że leci balonem. Wysoko ponad zabudowaniami wsi. Ponad lasami, polami i łąkami. Doznawał uczucia ogromnej przestrzeni. Czuł się wolny i szczęśliwy. Leciał dalej i dalej, zachwycony pięknem świata. Po czym wylądował spokojnie i bezpiecznie na zielonej łące. Obudził się zrelaksowany. Opowiedział żonie o śnie, w którym spełniło się jego marzenie. Opowiadał tak pięknie, że przełamała swoje opory. Lot balonem stał ich wspólnym marzeniem, które wkrótce się spełniło i czuli się szczęśliwi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 12

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru czuwał nad wszystkimi. Było to niesamowite, że w tym szybko zmieniających się, chaotycznym świecie można było znaleźć się w miejscu, w którym była harmonia i spokój. Ciepłe morze, piasek, szum fal i ten zalotny wicherek wystarczały, żeby życie stało się piękne.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 34

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony zobaczył wejście do górskiej jaskini, które właśnie się przed nim odsłoniło. Bez namysłu wszedł do wnętrza góry, a ta zamknęła się za nim, by nikt więcej nie mógł skorzystać z jej zaproszenia. Mężczyzna w górze znalazł wszystko, czego potrzebował. Miała świeżą wodę, dobrą wentylację i była dobrze zaopatrzona. Półki w jej wnękach aż uginały się pod ciężarem rzeczy, które dla niego przygotowała. Miała tam również dobrze wyposażoną kuchnię, cudowną łazienkę z ogromną wanną, wygodne łóżko, komputer stacjonarny, laptop i bezprzewodowy internet. Czegóż więcej potrzebuje do szczęścia samotnik? Spędził w górze wiele lat. Kiedy w jego kraju i na Ziemi znowu stało się bezpiecznie, góra wypuściła wędrowca. Mógł wrócić do domu, do rodziny, z którą miał stały kontakt internetowy. Jednak, kiedy tylko chciał, mógł wracać do jaskini, by znowu pomieszkać w górze. Korzystał z tego może częściej niż powinien.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 356

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali wypełnionej kobietami w różnym wieku, które z zainteresowaniem słuchały prelekcji. Każda z nich miała wyraz twarzy taki, jakby mówca mówił tylko do niej. Nowo przybyła usiadła z ciekawością i uważnie słuchała. Po chwili też zaczęła odnosić wrażenie, jakby mówca mówił tylko do niej. Uczył jak być z samą sobą i dobrze się czuć. Jak podnosić własne poczucie wartości i jak umiejętnie dzielić obowiązki między wszystkich domowników. Zrozumiała, jak wiele zależy od niej. Wystarczy kochać siebie i nie będzie musiała poprzez ciężką pracę walczyć o miłość. Po wyjściu sprawdziła plan wykładów i postanowiła brać udział w zajęciach Klubu Anonimowych Księżniczek .

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 11

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru wietrzył ich serca i umysły, gdzie swe miejsce odnajdywały lekkość, spokój, nadzieja, wiara i dystans do otaczającego świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 68

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że idzie szeroką, prostą, asfaltową drogą. Spokojny, radosny. Po obu jej stronach rosły kolorowe, kwieciste łąki. Niebo bezchmurne. Delikatne promienie słońca ogrzewały jego ciało. Patrzył daleko przed siebie, hen, hen. Obudził się zrelaksowany z uśmiechem na twarzy. Pełen wiary w siebie jak prawdziwy zdobywca. Wiedział, że odtąd jego życie będzie toczyło się spokojnie jasną, prostą drogą. Pełną wyznaczanych celów i sukcesów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 10

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru oglądał wszystkich plażowiczów z góry.

dla Magdy napisał Jorgos

Strudzony wędrowiec – 33

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony zamarł w bezruchu. Dotarło do niego, że wciąż i wciąż idzie przez życie starą wydeptaną ścieżką. Ochłonął. Odnalazł w sobie zaciszne ustronie. Odpoczął i poszedł dalej nowym szlakiem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 45

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Żabce to odpowiadało, bo lubiła być w centrum zainteresowania. Przyjęła kilka interesujących póz. Zjadła w locie kilka much, które niebacznie fruwały w pobliżu. I wreszcie zastygła w swojej ulubionej pozie. W pozie, którą każdy powinien podziwiać, wręcz kontemplować godzinami. Księżniczka przyglądała się temu z sympatią, z i trudem powstrzymała wybuch śmiechu, gdy zobaczył żabkę całkiem udatnie naśladującą jej ojca, gdy w stroju paradnym i koronie na głowie zastygał w bezruchu, by poddani mogli go podziwiać. Chęć śmiechu rosła nadal, więc księżniczka dygnęła leciutko przez żabką i wbiegła do swojej komnatki. Zamknęła za sobą drzwi i rzuciła się na łóżko, śmiejąc się w głos. „Dawno nic mnie tak nie ucieszyło” – pomyślała i po chwili i wróciła na balkon. Żabka nadal stała w wyuczonej pozie, ale teraz, poza majestatem, biła z niej również obrażona duma. Księżniczka uśmiechnęła się do niej, pogłaskała po łebku i wyszła z nią na spacer. Żabce całkiem wygodnie siedziało się w jej dłoniach i wyglądała na zadowoloną. Gdy doszły za zamkowego stawu księżniczka przystanęła i wahaniem popatrzyła na żabkę. Ta łaskawie uniosła się i wyjrzała, żeby zobaczyć świat poza dłońmi księżniczki. Nie wahała się długo. Sprężyła się i oddała piękny skok do wody. Nie zaszczyciła spojrzeniem księżniczki, a ona roześmiana pospacerowała jeszcze chwilę. Potem wróciła do pałacu i zajęła się przygotowaniami do wieczornego balu.

Autor: Ewa Damentka

Mały zefirek – 9

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru łagodził słoneczne oparzenia, jakich nabawili się niektóry plażowicze. Działał jak balsam i przypominał, że nawet wiatr może być pieszczotą.

Autor: Ewa Damentka