Zmęczony mężczyzna – 65

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że widzi mężczyznę, który stoi przed lustrem. Z satysfakcją przygląda się swojej brodzie. Czarnej, gęstej i długiej. Czesał i gładził jej miękki włos. To sprawiało mu przyjemność. Mężczyzna obudził się w dobrym humorze. Wypoczęty i szczęśliwy. Już jego samopoczucie mówiło, że sen zapowiada dobry czas. Zresztą, jak zwykle, opowiedział sen żonie, która stwierdziła, że sen zwiastuje dobry obrót spraw w różnych dziedzinach. „A czarna, gęsta broda reprezentuje twoją siłę, charyzmę i mądrość” – powiedziała z dumą. Mężczyzna podziękował żonie uśmiechem za słowa, które dodały mu skrzydeł. Szczęśliwy wyszedł z domu do pracy, w której niedawno awansował i objął nowe stanowisko.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 4

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru łaskotał ich myśli. Zdawał się mieć przy tym wyborną zabawę, kompletnie nie zdając sobie sprawy ze swojego pozytywnego na nich wpływu. Bawił się i śmiał, powiewając, i sprawiał, że atmosfera wokół piękniała i przynosiła każdemu wysokie wibracje. On sam czerpał z tego siłę, aby w każdym kolejnym roku uszczęśliwiać przybyłych plażowiczów.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 30

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony postanowił rozbić tu swój namiot, wyspać się i zobaczyć, co przyniesie jutro. Następnego dnia odkrył, że wydeptana ścieżka zniknęła i znalazł się w zupełnie nieznanym sobie otoczeniu. Rad nierad musiał poradzić sobie w nowej sytuacji, ale z każdą chwilą nabierał ciekawości i zaczął odkrywać świat na nowo.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 354

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła wprost na pokaz garnków. Osoba opowiadająca o nich mówiła interesująco o ich zaletach estetycznych i praktycznych. Kobieta usiadła i słuchała z ciekawością. Wnet zaskoczona była swoją reakcją. Dotąd nie lubiła gotować i nie interesowały ją tematy kulinarne. Zauważyła w sobie zmianę. Podeszła do prelegentki i zapytała o różne szczegóły. Dowiedziała się, że dwa garnki można postawić jeden na drugim i w tym samym czasie będą gotowały dwie różne potrawy oszczędzając czas i prąd. To sprawiło, że zdecydowała o zakupie naczyń i odtąd gotowała z ochotą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 3

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru tańczył wśród delikatnych chmurek i pozbawił cienia biało-czerwony blask słońca. Przynosił znad spokojnego morza dobre myśli. Czesał włosy nimfy spacerującej po nagrzanej słońcem białej plaży. Na jej twarzy zadomowił się i rozgościł na dobre przyjazny, ciepły uśmiech, pełen słońca na co dzień. Pięknym rysunkiem malowała się delikatność i moc. Moc prawdziwych skarbów, które leczyły i sprawiały świat lepszym, z nimfy na nimfę. A czas pięknego lata rozpieszczał świeżą zielenią, barwą kwiatów i delikatnym powiewem wiatru wysuszającym pot z czół.

dla Magdy napisała Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 64

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że pewnego dnia, tak po prostu bez okazji dostał model samolotu do złożenia. Był to model, który kiedyś chciał mieć, ale kiedy zaczął pracować, a potem założył rodzinę i pragnął zabezpieczyć jej byt, zapomniał o swojej pasji modelarstwa. O jego zamiłowaniu we śnie przypomniała mu podświadomość, która ostrzegała go, że została zaburzona równowaga między pracą i odpoczynkiem. Gdy mężczyzna obudził się, na szafeczce przy łóżku ujrzał upragniony model. Ileż w sercu miał radości i wdzięczności, gdy patrzył na uśmiechniętą twarz żony. Bez słów wiedziała, że to trafiony prezent. Odtąd mężczyzna wrócił do swojej pasji, podczas której regenerował się jego organizm. Dzięki temu widać było wymierne efekty w pracy i w rodzinnej atmosferze.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 2

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru dopełniał rozkoszy. Tak naprawdę Zefirek nie tyle muskał, co drapał małymi pazurkami ręce i nogi wczasowiczów, a na powierzchni morza robił raczej niewielkie fale. Gdy zaszczekał, niektórzy podnosili głowy i patrzyli, co się dzieje. Zefirek był małym spanielem.

dla Magdy napisał Adam

Strudzony wędrowiec – 29

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony spostrzegł bacówkę. Skręcił ku niej. Otworzył drzwi. W środku nie było nikogo. Jeno palenisko i drewno do ogrzania. Pod ścianą podłoga była posłana słomą. Wędrowiec rzucił się na nią i zasnął, śniąc o zdobywaniu szczytów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 43

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu.

– Mam cię teraz pocałować? – zapytała księżniczka.

– Nie – odpowiedziała żaba.

– Czemu?

– Księciem już byłem, znam to życie i uważam, że bycie żabą jest bardziej ciekawe.

– To było straszne, gdy czarownica przemieniła ciebie, gdy stanęliśmy przed księdzem.

– Zaskakujące, rzeczywiście.

– Czego ode mnie chcesz?

– Dołącz do mnie.

– Jak?

– Jeśli ty mnie pocałujesz, to zostanę znowu księciem, a ty nadal będziesz księżniczką. Jeśli, za twoją zgodą, ja pocałuję ciebie, to przemienisz się w żabę i oboje będziemy szczęśliwi.

Księżniczka zamyśliła się. W końcu powiedziała:

– To trudna decyzja. Potrzebuję czasu do namysłu.

– Ile chcesz kochana – odpowiedziała żabka i dała się wziąć na ręce.

Księżniczka zaniosła ją do swojej komnatki i umieściła w terrarium.

– To dla twojego bezpieczeństwa – powiedziała i zamknęła wieczko.

Następnie przysunęła terrarium z żabką w stronę Lustra Prawdy. Lustro wcale nie odbijało jej narzeczonego przemienionego w żabę. Pokazywało czarownicę, która tego dokonała. Czarownica z krzykiem chciała rzucić się na księżniczkę, ale terrarium błyskawicznie jej to uniemożliwiło. Zamieniło się bowiem w malutką żelazną skrzyneczkę z miniaturowymi otworami wentylacyjnymi i uwięziło ją w ciele żaby. Stało się więzieniem, z którego czarownica nie mogła się uwolnić.

Księżniczka przyglądała się temu w milczeniu i lekkim przerażeniu. Rozejrzała się po komnacie i dygnęła na widok niespodziewanego gościa.

– Tym razem było zupełnie nieźle – pochwalił ją Merlin, który przed chwilą przyszedł niepostrzeżenie i całą akcję obserwował, siedząc w wygodnym fotelu, w kącie pokoju.

Autor: Archiwista SC

Mały zefirek – 1

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru przenosił ich w świat komfortu i letnich fantazji. Niektórzy zasypiali na plaży i śnili o tajemniczych wyspach, jaskiniach, skarbach i pięknych syrenach. Innym śniło się latanie i odpoczywanie wysoko w chmurach. Jeszcze innym śniły się smażone kiełbaski i kufle zimnego piwa. Psotnik zefirek chyba wiedział, komu jaki sen podesłać. Ważne, że wszyscy plażowicze byli zadowoleni, zefirek również.

dla Magdy napisała Ewa Damentka