Zmęczony mężczyzna – 59

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że wyszedł z domu, poszedł do ogródka i stał wśród niezapominajek. Zachwycił się ich niebieską barwą i delikatnością. Po czym nazrywał ich i zrobił z nich bukiecik. Po przebudzeniu zajrzał do internetu, z ciekawością, co ów sen oznacza. Dowiedział się, że niezapominajki są symbolem miłości i wierności. Po cichu wyszedł z domu. Odwiedził kilka kwiaciarni, ale nie było w nich niezapominajek. Wychodząc z kolejnej kwiaciarni, po drugiej stronie ulicy ujrzał starszą kobietę z niezapominajki w małym wiaderku. Szczęśliwy i wdzięczny kobiecie, kupił bukiecik kwiatków. Po powrocie do domu wręczył je żonie, która tego dnia wyjeżdżała w dłuższą delegację. Kobieta zrozumiała przesłanie. Szczęśliwa i pełna podziwu dla męża, wyruszyła w podróż z bukiecikiem niezapominajek w ręku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Strudzony wędrowiec – 20

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony podziwiał dywany kolorowych krokusów rosnących na górskiej hali. Ich piękno było nagrodą za trud wspinaczki. A cisza, przerywana melodią żab i cykaniem świerszczy, koiła duszę wędrowca i nastrajała do dalszej wędrówki.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 38

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Wtem blisko balkonu ujrzały piękny balon latający z wygodnym koszem dla pasażerów. Bez zastanowienia wskoczyły do niego i poleciały wysoko nad dolinę. Z góry podziwiały piękne widoki – pałac, las, rzekę, domy poddanych. Z tej perspektywy wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Kiedy słońce zaczęło zachodzić, wróciły na balkon i pełne wrażeń zasnęły – księżniczka w swoim łóżku, a żabka na balkonie, tuż przy wejściu do komnaty.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 349

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Wewnątrz był ośrodek terapeutyczny dla kobiet. Uczono ich tam szacunku dla siebie. Wyzwalano poczucie własnej godności i wartości. Kobieta nie chciała, by przyjaciółki widziały ją, jak wchodzi do takiego ośrodka. Bardzo się zdziwiła, gdy wszystkie je tam zobaczyła. Każda z nich zapisała się na terapię grupową, która za chwilę miała się zacząć. Wyraźnie speszone unikały swojego wzroku i udawały, że siebie nie widzą. Wreszcie jedna z nich nie wytrzymała tego napięcia i zaczęła się śmiać. Pozostałe też się roześmiały i przywitały się serdecznie.

Autor: Ewa Damentka

Strudzony wędrowiec – 19

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony postanowił odpocząć, posilić się i zebrać myśli. Wyjął swoją wałówkę, kanapkę i termos z gorącą herbatą. Przysiadł i spokojnie zaczął jeść. Popijał kanapkę ciepłym napojem i czuł, że wracają do niego siły. Kiedy skończył, popatrzył przed siebie, ale górski zakątek zniknął. Wspomnienie jego widoku jednak było tak silne, że mężczyzna postanowił zacząć chodzić dróżkami, którymi dotąd nie maszerował, w nadziei, że kiedyś znowu znajdzie to piękne ustronie.

Autor: Gwiazdeczka

Zmęczony mężczyzna – 58

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że pewien mężczyzna o poranku wyszedł w pole i orał ziemię. Czym było bliżej południa, orka szła mu coraz bardziej sprawnie. Miał dużo siły i energii. Zaorał całą ziemię, która była jego własnością. I gdy była gotowa do zasiewu, mężczyzna obudził się. Był szczęśliwy. Zrozumiał, że sen był o nim. Niedawno zaczął pracę nad sobą. Sen zwiastował, że pogodzi się ze sobą. Pozna siebie, zaakceptuje i zmieni swoje postrzeganie siebie samego.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Strudzony wędrowiec – 18

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony patrzył na idealne miejsce do odpoczynku. Leśny Park Niespodzianek – miejsce odpowiednie dla tych, którzy czują się częścią przyrody i lubią z nią obcować. Miejsce, gdzie można podziwiać górską florę i faunę i patrzeć na swobodnie chodzące merynosy, muflony i daniele, jelenie, sarny i żubry. A potem z punktu widokowego spojrzeć na okolicę i pójść dalej wybraną ścieżką, ku kolejnemu szczytowi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wielobarwne wstążki – 47

Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki przeszkadzały czarodziejowi. Kazał zamilknąć muzyce, splątał nogi tańczących i przygasił barwy. Żaden głos nie mógł się przedostać ze ściśniętych gardeł. Zrobiwszy to, czarodziej oddał się swoim zajęciom. Jednak po pół godzinie uznał, że czegoś mu brakuje. Zobaczył, że niebo zakryły czarne chmury, a świat przestał oddychać. Zatrzymał się w ogóle wszelki ruch. Czarodziej zmarszczył brwi i zastanowił się, co mogło być tego przyczyną. Zdecydował się cofnąć czas i anulował swoją decyzję o przerwaniu zabawy. Pozwolił, by rzeczy działy się tak, jak poprzednio. Z ulgą zobaczył, że niebo rozjaśniło się, a świat ponownie zaczął oddychać. Powrócił również ruch. Nogi bawiących się znowu tańczyły, głosy śpiewały, rozmawiały. W ogóle mnóstwo odgłosów się ujawniło: szurania, szepty, kapanie wody i wiele innych. W serca ludzi, zwierząt, drzew, i roślin wróciła radość. Cała ziemia cieszyła się, a kolory na nowo nabrały barwy. Czarodziej zapatrzył się na tańczących, wsłuchał w rytm muzyki i zrozumiał, że niosły one ważne przesłanie i pozwalały na zespolenie się z Istotą Wszechrzeczy. Spontanicznie i z lekkością pozwalały osiągnąć to, nad czym pracował całe swoje czarodziejskie życie.

Autor: Babcia Jaga

Strudzony wędrowiec – 17

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony zrozumiał, że wreszcie zrealizowało się jego marzenie. Otrzymał swój kącik, swoją ostoję, miejsce, które widział tylko on. Jakimś cudem wiedział o tym. Wiedział również, że to miejsce od dawna na niego czekało. Pokazało mu się, bo on wreszcie był gotowy, by je zobaczyć i korzystać z jego dobrodziejstw.

Autor: Ewa Damentka