Zmęczony mężczyzna – 84

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że prowadził samochód osobowy. Był w nim sam. Jechał szeroką ulicą. Skręcił w lewo i równie szeroką ulicą podążał w kierunku mostu z żelaznymi przęsłami. Daleko za mostem widział inny świat. Dotąd nieznany ale bezpieczny. Obudził się lekki, wypoczęty. Oddychał głęboko i spokojnie. Był świadomy swojego udziału w relacjach z innymi ludźmi i swojego wpływu na kształt własnego życia. Porzucił przekonania, które go ograniczały, a z błędów wyciągnął lekcje. Wybaczył sobie i innym i pożegnał się ze swoją przeszłością. Teraz odpowiedzialny, za swoje decyzje i działania, jest świadomym, szczęśliwym budowniczym swojego życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 14

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i zaprosiła na poczęstunek. Mężczyzna się zgodził i wspólnie zasiedli do stołu. Delektowali się leśnymi jagodami i jeżynami, popijając sok z czarnego bzu. Dzielili się wrażeniami z piękna budzącej się do życia przyrody. Momentami śmiali się, widząc urocze, zaspane zwierzątka, które również ocknęły się z zimowego snu. Wybornie spędzili czas, a rusałka pomyślała, że ludzie są dobrzy.

Autor: Gwiazdeczka

Mały zefirek – 35

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru chętnie te piersi otulał. Uwielbiał podwiewać kobietom sukienki, aby choć odrobinę je zawstydzić, ukazując nagi skrawek uda wyżej niż powinien. Kochał rozwiane włosy falujące w powietrzu. Na wiele mógł sobie pozwolić, bo nikt go nie widział i nie mógł złapać za rękę. W dodatku jak tu mieć do niego pretensje, skoro wszyscy go kochają w tak upalne dni.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 371

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do zupełnie innego świata niż ten, w którym żyła do tej pory. Gdzieś odleciały muchy z nosa. Zniknęły chmury i niepogody. Nowy Świat był jak zaczarowany. Pełen słońca i radości życia. Uśmiechów człowieka do człowieka. Świat życzliwości, wdzięczności i pozytywnego myślenia. Młoda kobieta czuła lekkość. Ów świat zadomowił się w jej sercu i pozostał w niej na zawsze.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 13

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i podbiegła do niego. On jej nie widział, ale zaczął się oganiać, jak przez stadem os. Wzruszyła więc ramionami i pobiegła dalej. Nie będzie sobie zawracać głowy jakimś nieuprzejmym gburem. Leśne zwierzęta są bardziej towarzyskie, więc z nimi zamierzała trochę pogawędzić, kiedy już nacieszy się tańcem ze swoimi siostrami.

Autor: Ewa Damentka

Zmęczony mężczyzna – 83

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że spaceruje wśród kwitnących łąk w pogodny dzień. Wnet ujrzał młodą sosnę. Rosła na początku drogi, przy której rozpościerał się łan zboża. Usiadł na jej poboczu szczęśliwy. Znad ramienia zwisały mu kłosy dojrzałe, pełne ziarna. Oddychał pełną piersią powietrzem nasyconym zapachem zboża. Przepełniała go radość i lekkość. Czas wytężonej pracy zakończył się sukcesem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 12

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i pojawiła się jako woda z milionów kropel deszczu, który nie przeraził mężczyzny. Uważał, że nie jest z cukru, więc się nie rozpuści i szedł dalej leśną dróżką. Podniósł wysoko głowę. Krople deszczu obmywały jego twarz i odprężały.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 34

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru głaskał twarze pieszczone słońcem. Włosy dziewczyn układał w fantazyjne fryzury. Czesał myśli, a w serca ludzi wlewał nadzieję i optymizm. Budował spokój i lekkość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 370

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do kuchni na zapleczu restauracji, bo chciała zapytać o przepisy na proste i jednocześnie wykwintne dania. „Przepraszam, to miejsce nie dla mnie” – powiedziała donośnym głosem. Była o tym przekonana tym bardziej, że przy garnkach i patelniach stali sami panowie. Ich twarze rozpromieniły się na widok jej zszokowanej twarzy. Żartami zatrzymali ją i pokazali kilka prostych sposobów na smakowite dania. Rozbudzili w niej zainteresowanie sprawami kulinariów. Ten dzień miał ogromne znaczenie w jej życiu. Co jakiś czas wracała po nowe, proste przepisy. Pociągało ją szybkie i proste gotowanie, gdy widziała, ile przyjemności jej potrawy sprawiają ludziom, dla których gotowała.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 11

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i poszła za nim, aż do jego domu. Gdy zobaczyła, że mieszka z żoną, przestraszyła się i wróciła do lasu. Od tej pory jednak uważnie obserwuje mężczyznę, za każdym razem, gdy jest w lesie. Obserwuje też jego żonę. Zrzuca na nią szyszki i namawia ptaki, by robiły kupę na jej głowę. Kobieta coraz rzadziej zagląda do lasu, więc rusałka spokojnie obserwuje tego przystojnego mężczyznę i marzy o tym, że kiedyś dobrze go pozna.

dla Andrzeja napisała Sis