Zmęczony mężczyzna – 82

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że jest gospodarzem dużej ilości urodzajnych ziem. Troszczy się o nie, nawozi i orze. Zasiewa dobrym ziarnem. Obdarza swoim oddaniem i miłością do matki ziemi, która zapewnia bezpieczeństwo i dobry byt. Po przebudzeniu głowę miał pełną przemyśleń. Zaczął doceniać swoich bliskich i siebie. To co dostaje i daje. Zasiewał serca bliskich ziarnami miłości, troski i szacunku, które odtąd z czułością okazywał żonie, dzieciom i samemu sobie. Stał się dobrym gospodarzem na polu rodzinnym.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 10

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i podbiegła do niego. Zaczepiała go, targała mu włosy, pociągała za rękaw. Chciała, żeby się odezwał. Niestety on jej nie widział, ale za to zaczął mu udzielać się jej nastrój. Zrobił parę tanecznych kroków, uśmiechnął się i przystanął, żeby przyjrzeć się otoczeniu. Podziwiał cud natury, jakim jest wiosna i budzący się ze snu las. Nie widział rusałek, jednak jakimś dziwnym trafem jego wzrok zatrzymywał się na nich. Choć nie wiedział czemu to robi, mężczyzna uśmiechał się wtedy jeszcze szerzej, a w jego serce wlewała się radość i spokojna nadzieja.

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Mały zefirek – 33

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru dolatywał nawet tu, na salę kinową. Czułam go wyraźnie i dzięki temu łatwiej było mi sobie wyobrazić, że jestem na plaży razem z bohaterami filmu. Co prawda złośliwy kolega twierdził, że nie był to filmowy zefirek, tylko kinowa klimatyzacja, ale ja wiem swoje.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 369

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pijalni czekolady. Jej zmysły otulił cudowny zapach napoju królów. Odkąd pamięta, nigdy nie jadła żadnych słodyczy. Będąc dzieckiem, była uczuleniowcem i słodycze zostały wykreślone z jej jadłospisu. Ale słyszała, że kobietom poprawiają humor. Poczuła nieodpartą ochotę poznania nowego smaku i napicia się napoju, którego zapach tak ją pociągał. Po chwili siedziała w wygodnym fotelu z filiżanką wybornego napoju w ręku. Rozkoszowała się smakiem gorącej czekolady i atmosferą pijalni. Odtąd co jakiś czas odwiedzała owo piękne miejsce i o dziwo po tej smakowitej czekoladzie nigdy nie pojawiało się uczulenie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 9

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i podekscytowana powiedziała o tym swoim przyjaciółkom. Te wpadły w popłoch i zabroniły jej zbliżać się do człowieka. Ona, słysząc je, posmutniała. Nagle wszystkie zobaczyły, jak nieznajomy pomaga uwolnić się małemu zajączkowi, który znalazł się w potrzasku. Delikatnie i ostrożnie wyswobadzał malucha z pułapki. Operacja zakończyła się pomyślnie i po chwili zwierzak był wolny. Wtedy rusałki zmieniły zdanie i same nabrały chęci, aby poznać wybawcę zajączka. Rusałka była przeszczęśliwa i wspólnie z koleżankami obmyślała, jak zbliżyć się do tego miłego człowieka.

Autor: Gwiazdeczka

Zmęczony mężczyzna – 81

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że siedzi za sterami samolotu i leci nim wysoko ponad polami i łąkami. Doznawał uczucia ogromnej przestrzeni i wolności, jakby wyszedł ze swoich dotychczasowych ram. Sen odzwierciedlał jego głęboko skrywane emocje i potrzeby. Był zapowiedzią przemiany i nowych doświadczeń. Mężczyzna zinterpretował sen jako możliwość zastanowienia się nad własnym życiem i znalezieniem elementów, które hamują jego rozwój. Odnajdywał własne podejście do życia. Przełamywał schematy i rutynę. Otworzył się i doświadczał nowego życia. Spełniał swoje marzenia. Wreszcie czuł się wolny i szczęśliwy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 8

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i gdy przechodził obok leśnego jeziora, pojawiła mu się jako naga, wodna księżniczka w sukni z rosy, wyłaniając się jak duch spod powierzchni wody. Drażniła jego węch smakowitym zapachem miłosnego nektaru spływającego kroplami z jej sukni. Mężczyzna jakby przez chwilę zaczął ulegać jej wdziękowi, ale szybko się opamiętał. Uprzytomnił sobie, że przy swojej żonie ma wszystko, czego mu trzeba.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 32

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru zachęcał ich do odczuwania radości i błogości. Pod jego wpływem ludzie uśmiechali się do siebie i odczuwali wdzięczność, która była kluczem do dobrego szczęśliwego życia. Kiedy rosła w ich sercach, znikały inne, niepotrzebne i nieprzyjemne uczucia. Była wielką siłą ludzi i sprawiała, że w każdym dniu odnajdywali spokój i harmonię.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 368

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, a tu o dziwo Centrum Rekreacji dla VIP-ów. Elegancko i luksusowo od samego wejścia. Obsługa profesjonalna i miła do klienta. Podobała jej się atmosfera tego miejsca. Często miała ochotę być elegancko potraktowana. Brakowało jej takiego miłego czasu dla siebie. Uznała, że nie musi czekać, aż ktoś się domyśli jej potrzeb. Postanowiła dać to sobie sama. I to była wielka zmiana w niej. Pozwolić sobie na spędzenie dobrego czasu. Skorzystała z oferty centrum. Basen, jacuzzi i sauny różnego rodzaju, a na końcu masaż całego ciała. Wyszła zadowolona, odprężona i wypoczęta.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 7

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i podeszła do niego. Wiedziała, że on jej nie zobaczył, choć chyba coś wyczuł, bo zaczął się wpatrywać w miejsce, w którym stała. Marszczył brwi, ale nic nie widział i nie rozumiał, czemu patrzy jej stronę.

Przystanął jednak i rozejrzał się dookoła. Rusałka zobaczyła jego zmęczoną twarz i ogromne cierpienie, jakie emanowało z postaci i wyzierało z jego oczu. Nie wiedziała, jak mu pomóc, więc postanowiła zrobić to, co umie najlepiej. Zatańczyła dla niego. W ten sposób chciała podzielić się z nim swoją radością, nadzieją, jaką daje wiosna oraz życzliwością rusałek i całego lasu.

Mężczyzna usiadł przy ścieżce i zaczął płakać. Łzy płynęły bardzo długo. Potem zmęczony położył się na mchu i zasnął. Tymczasem las pilnował, by nikt nie przechodził tą ścieżką. Plątał nogi spacerowiczom i zawracał ich na inne dróżki.

Minęło kilka godzin. Rusałka tańczyła cały czas. Również dołączyły do niej jej siostry. Wszystkie tańczyły dla tego zmęczonego, udręczonego człowieka. Ciało mężczyzny rozluźniło się, oddech się pogłębił, smutek odleciał. W serce zaczęła się wlewać nadzieja, a głowa pomyślała: „Wytrwam, dam radę”.

Mężczyzna obudził się i rozejrzał się uważnie. Nadal nie widział rusałek, ale uśmiechnął się i powiedział: „dziękuję”. Po czym wstał i sprężystym krokiem wrócił do domu.

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka