Zmęczony mężczyzna – 74

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że myje się pod prysznicem. Trwało to długo. Dłużej niż zwykle. Wraz z wodą spływał z niego brud i ogromny ciężar poczucia winy. Docierało do niego, że brał odpowiedzialność nie tylko za swoje czyny, również za innych. Pod strumieniem wody odzyskał lekkość i w tym momencie obudził się. Rześki, radosny, pełen energii. Odtąd był świadomy jak ważne jest oczyszczanie. Dużo rozmawiał z bliskimi. Pracował nad swoimi emocjami i przekonaniami. Stał się autentyczny. Zaczął żyć w zgodzie ze sobą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 22

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru dryfował po bezmiarze ludzkiego szczęścia. Szczęścia, którego szukamy przez całe życie, a cały czas mamy go przy sobie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wojskowa parada – 49

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a niebo tego dnia było pogodne. Ludzie całymi rodzinami przyszli na defiladę. Cieszyli się odzyskał ą wolnością po długich miesiącach pandemii, wolni od maseczek i ograniczeń z nią związanych.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 361

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do gabinetu logopedy. Była ogromnie zaskoczona, że to robi. Od dzieciństwa zacinała się przy mówieniu. Z roku na rok stawała się coraz bardziej milcząca. Przez lata nauki szkolnej wielokrotnie słyszała, że powinna zgłosić się do specjalisty. Wreszcie przez przypadek nadarzyła się okazja. Skorzystała z niej. Na wizycie dowiedziała się, że niepłynność w mówieniu jest wynikiem skurczów mięśni uczestniczących w procesie mówienia. Dzięki ćwiczeniom relaksacyjnym, zleconym przez logopedę, i systematyczności w codziennych ćwiczeniach zaczęła mówić płynnie, spokojnie i wyraźnie. Nabrała pewności siebie i stała się otwarta na rozmowy i nawiązywanie relacji z ludźmi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 21

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru pomagał im nawiązywać nowe znajomości. Czasami strącił czapkę rowerzyście, rozsupłał zapięcie stanika młodej dziewczyny, porwał ze sobą dmuchaną zabawkę, której szukali rodzice zrozpaczonego maluszka i wszyscy okoliczni plażowicze. Wiatr robił, co mógł, żeby ludzie się sobie przyglądali, rozpoznawali starych znajomych i nawiązywali nowe przyjaźnie.

Autor: Ewa Damentka

Zmęczony mężczyzna – 73

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że jest w lesie i z ciekawością przygląda się mrowisku i pracującym wytrwale mrówkom, które przenoszą na ciele drobne gałązki, listki i sosnowe kolki. Obserwował je i uczył się od nich organizacji pracy, wytrwałości w działaniu i współpracy w dużej grupie. Mądrości i wzajemnej pomocy. A rześkie powietrze lasu przynosiło mu relaks. Popatrzył w błękitne niebo i przebudził się, wypoczęty, spokojny. Przed kilkoma dniami dostał propozycję pracy zespołowej i zapowiedź zmiany stanowiska pracy. Usiadł w wygodnym fotelu i uświadamiał sobie swoje cechy i konkretne umiejętności, które przydadzą się do wspólnej pracy z kolegami. To rozwiało jego obawy. Przyjął propozycję i wiedział, że czeka go ciężka i pozornie monotonna praca w zespole. Cierpliwie dążył do celu i w świadomy sposób poświęcał swe siły w jego osiągnięcie. Na koniec docenił wszystkich za włożony trud i cieszył się wspólnym sukcesem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 20

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru nucił im piękne melodie, aby poczuli się jeszcze lepiej. Kiedy wakacje dobiegały końca, byli tacy, którzy zdecydowali się zostać tu na zawsze i zorganizować swoje życie w tak pięknym miejscu. Pozostali wracali do domów naładowani dobrą energią, gotowi wrócić do swych normalnych obowiązków, planując jednak wrócić tu w przyszłe wakacje.

Autor: Gwiazdeczka

Wojskowa parada – 48

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a tuż za nimi szła duża orkiestra wojskowa. Tegoroczna parada miała dla ludzi szczególne, symboliczne znaczenie. Była przygotowana z ogromną starannością. Odbywała się w okrągłą rocznicę wyzwolenia kraju. Ludzie machali chorągiewkami i cieszyli się z odzyskanej przed laty wolności.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 360

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła i weszła do dużego holu. Stojąc pośrodku, przyjrzała się wszystkim drzwiom prowadzącym do różnych miejsc. Jej oczy zatrzymały się na wejściu do salonu krawieckiego. Intuicja podpowiedziała jej, o co chodzi. Lekko zawstydzona, zebrała się na odwagę i otworzyła drzwi. Starszy pan powiedział: „Dzień dobry, zapraszam „. Ku swojemu zdumieniu zapytała, czy nauczy ją przyszywać guziki. „Tak” – odpowiedział spokojnym, ciepłym głosem, z uśmiechem na twarzy. Wracała tutaj kilkakrotnie. Mężczyzna nauczył ją drobnych prac krawieckich, ciesząc się, że może komuś pomóc. Odtąd już sama przyszywała guziki, zszywała rozprute szwy i nawet nauczyła się prasować.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 19

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru osuszał pot. Przynosił spokój i lekkość. Pomagał pośmiać się z siebie. Uczył dystansu do samego siebie, choć on nie zachowywał dystansu względem nas. Otaczał ludzi przyjaznym ramieniem i nieustannie tańczył we włosach, w gałęziach drzew i z ziarenkami piasku na plaży.

Autor: Danuta Majorkiewicz