Gałęzie lekko uginały się – 36

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr wprawił w ruch kupkę zeschłych zeszłorocznych liści, które przezimowały niezauważone przy kamiennym murku. Liście zaczęły wirować i wyglądały osobliwie – takie brązowe i suche – na tle zielonych, młodych drzew i wiosennej trawy. Niczym wspomnienie z przeszłości uniosły się w powietrze jakby w ostatniej podróży, patrząc na piękno życia, którego kiedyś były częścią. Nie były smutne. Uważały się za szczęściarzy, bo cicho pod miękką puszystą śnieżną pokrywą doczekały wiosny, nie sprzątnięte po jesieni. Teraz w pożegnalnym tańcu zwracały uwagę na siebie.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 400

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na spotkanie uczestniczek klubu. Przywitały ją serdecznie. Czuła płynące od nich ciepło, szczerość i naturalność. Zaaklimatyzowała się wśród nich bardzo szybko. Na sali toczyła się spokojna dyskusja dotycząca świadomości siebie i dojrzewaniu. Kobiety mówiły o skarbach, jakie dostaje każdy człowiek w ciągu całego życia i jakie sam posiada. O dostawaniu, oddawaniu i dawaniu. Młoda kobieta zrozumiała, jaką mnogość skarbów dostaje. I jakim bogactwem jest dawanie. Jakie przynosi nasycanie i czyni człowieka pełnym. Na koniec spotkania była pełna wdzięczności. Nasycona, szczęśliwa, świadoma swych skarbów, wewnętrznie bogata dzieliła się nimi z ludźmi. Została stałą uczestniczką klubowych spotkań i z radością zapraszała na spotkania swoje znajome.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Sympatyczny starszy pan – 15

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i bez trudu zachwycił mnie i moje koleżanki. Nie podejrzewałyśmy naszego kolegi o talenty aktorskie i piosenkarskie. A teraz tu, przed nami, wykonał swój popisowy numer. Jak widać w każdym wieku można rozpocząć realizację swoich marzeń. Trzymam za niego kciuki i wietrzę szafy mojej pamięci, żeby sprawdzić, czy są w niej stare marzenia, jakie jeszcze mo odkurzyć i zrealizować.

Autor: Ewa Damentka

Kiedyś dawno dawno temu – 82

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu wyobrażał sobie, jak pokaże malcowi świat, poprowadzi go za rączkę, nauczy wielu ciekawych rzeczy i zrobi wszystko, co będzie mógł, aby ich synek wyrósł na dobrego człowieka. Jak wiele chciałby powiedzieć mu już teraz. Długo oczekiwali, aż przyjdzie na świat i oto jest. Aż trudno w to uwierzyć, ze ich marzenie się spełniło. Nawet jeśli jako rodzice popełnią masę błędów, ich kochany syn zawsze będzie mógł liczyć na ich bezwarunkową miłość i wsparcie.

Autor: Gwiazdeczka

Gałęzie lekko uginały się – 35

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr nurkował wesoło wśród opadłych liści. Rozwiewał je i unosił, wędrował z nimi po ogrodach i parkach. Rozsiewał wokół zapach złotej jesieni. Budził na twarzach uśmiech i w sercach radość, gdy zatapiając w liściach swe stopy, wsłuchani w ich szelest, ludzie wracali pamięcią do swoich dziecięcych lat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 399

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do dużego pawilonu. Myślała, że odnajdzie klub i przeżyje przygodę. Lecz w sandałkach, które miała na nogach, urwał się pasek. W pierwszej chwili chciała pochodzić po sklepach z obuwiem, ale zmieniła zdanie gdy po chwili ujrzała napis „Klub Anonimowych Księżniczek”. Poszła w jego kierunku i znalazła się w bardzo ciekawym sklepie. Pełnym akcesoriów do tworzenia biżuterii i różnych dekoracji domu. Wśród obfitości asortymentu ujrzała nożyczki. Kupiła je i usiadła na sklepowej pufie. Spokojnie zdjęła sandałki. Obcięła paski okalające piętę i tak z sandałków powstały klapeczki. Popatrzyła z radością na własne stopy. Uznała, że jest pomysłowa i zdolna. Odtąd była pełna wiary we własne umiejętności. Szczęśliwa tworzyła piękne rzeczy dla siebie i bliskich z akcesoriów nabywanych w sklepie „Klub Anonimowych Księżniczek”, gdzie zaczęła się jej przygoda tworzenia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Sympatyczny starszy pan – 13

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i nobliwie przechadzał się piękną alejką czarownego parku. Chociaż był sam, sprawiał wrażenie, jakby z kimś rozmawiał.

Tak, prowadził dialog ze swoją żoną, która odeszła jakiś czas temu w zaświaty. Mieli w zwyczaju w rocznicę ślubu przechadzać się tą alejką, odświętnie ubrani, i zadawać sobie wzajemnie wiele pytań. Mężczyzna wiedział, że kultywując w ten sposób ich tradycję, docenia piękny związek i z każdym rokiem przybliża się do ponownego spotkania z ukochaną.

Autor: Gwiazdeczka

Kiedyś dawno dawno temu – 81

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu modlił się, aby syn był zdrowy i silny. Za domem padał śnieg. Jego płatki miękko opadały na ziemię. Jeden za drugim, lekkie niczym niewypowiedziane życzenia rodziców dla swego ukochanego synka. Noc była czarna i mroźna, ale tu w tym pomieszczeniu było jasno i ciepło, a płynąca z serc mamy, taty i chłopca energia sprawiała, że to miejsce było pełne miłości.

Autor: Gwiazdeczka

Sympatyczny starszy pan – 12

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i stepował. Był wspaniały, od lat czarował publiczność swoim wdziękiem i wspaniałymi występami. Niejeden tancerz zazdrościł mu formy i długoletniej kariery. Bardzo lubię oglądać filmy z jego udziałem. Co więcej. Freda Astaire’a lubiła oglądać moja mama. A i tata z przyjemnością przyglądał się jego tanecznym popisom z Ginger Rogers.

Autor: Ewa Damentka