Gałęzie lekko uginały się – 34

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatroszczelna kurtka i podobna czapeczka dobrze chroniły chorowitą dziewczynkę, która wybrała się na spacer ze swoją opiekunką. Dzięki temu mała cieszyła się, skakała, słuchała szeleszczących liści śpiewających piosenkę wiatru i zadowolona wróciła do domu.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 398

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do holu. Jedna z jego ścian była szklana. Widać było przez nią przestrzenną salę. W niej czarne, eleganckie fotele z wysokimi zagłówkami. Odniosła wrażenie, że są wygodne. Weszła do sali z ciekawością. Usiadła w jednym z nich. Pierwszy raz siedziała w tak wygodnym fotelu. Wtem usłyszała: „włóż monetę”. Na jednym z boków fotela ujrzała kasetkę z otworem, gdzie wrzuciła monetę. Fotel zaczął delikatnie wibrować. Potem masował jej lędźwie, talię, kręgosłup piersiowy i szyjny. Czuła się tak dobrze, że przysnęła. Obudził ją delikatny, męski głos: „dziękuję. Myślę, że odwiedzi nas pani ponownie i skorzysta z różnych rodzajów masaży”. Ten głos otulił jej wnętrze. Czuła się wspaniale. Wypoczęta, zrelaksowana. Odzyskała energię. Odtąd była stałą bywalczynią salonu masażu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Sympatyczny starszy pan – 11

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i wyszedł na scenę. Był członkiem chóru, który za chwilę miał rozpocząć swój występ. Starszy pan zawsze zabierał na występy laseczkę, która przynosiła mu szczęście i sprawiała, że każdy występ był udany.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kiedyś dawno dawno temu – 80

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu snuli plany na przyszłość. Miłość otulała tę trójkę czule i obdarzała pewnością dobrego i spełnionego życia tej uroczej rodzinki. Mieli wszystko, czego potrzebowali. Od nich zależało, co z tym zrobią. Synek otworzył nieporadnie oczy i z pełnym zaufaniem wpatrywał się w twarze swoich rodziców.

Autor: Gwiazdeczka

Sympatyczny starszy pan – 10

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i podziwiał jej ozdobne zakończenie w postaci głowy lwa. W jego dłoni zdawało się symbolizować prawdziwego lwa salonowego. Możliwe, że w przeszłości ten sympatyczny starszy pan skradł niejedno damskie serduszko. Teraz laska zdawała się być wspomnieniem dawnych podbojów. Tak, czy inaczej, wspierała go w tańcu i podtrzymywała w momentach, kiedy niezdarnie mylił kroki.

Autor: Gwiazdeczka

Gałęzie lekko uginały się – 33

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr był znanym figlarzem. Nigdy nie było wiadomo, czym zaskoczy. Czasem dął z całej siły, zmiatając napotkane na swej drodze przedmioty. Innym razem delikatnie dmuchał, wprawiając w ruch polne kwiaty. Najgorzej kiedy pojawiał się wraz z deszczem i zdawał się chłostać wodą przy każdym swym oddechu. Jednak tym razem muskał delikatnie, jak czuły przyjaciel.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 397

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zamknęła za sobą drzwi. Osobę siedzącą w recepcji spytała o spotkania klubowe. Kiedy się odbywają? Usłyszała: „Zawsze, jak ktoś przyjdzie. Pójdzie pani korytarzem prosto. Potem w prawo, w lewo i znów w prawo. Tam się pani odnajdzie”. Atmosfera tego miejsca budowała w niej spokój. Idąc korytarzami zaczęła odnajdywać siebie. Dotarło do niej, że jej dramatem życiowym jest brak zmiany. Dotąd zdobywała duże pieniądze, które nie dawały szczęścia. W klubowych korytarzach postanowiła odzyskać utracony kontakt ze sobą i z ludźmi. Zrozumiała co jest dla niej ważne.

By dalej siebie odkrywać, z chęcią wracała na klubowe, osobiste spotkania. Poznawała siebie z radością. Odzyskiwała kontakt ze sobą, z ludźmi i czerpała radość z życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Sympatyczny starszy pan – 9

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i z wnuczką szedł do teatru. Dziewczynka pierwszy raz poszła do teatru z dziadkiem. Była przejęta, bo dziadek specjalnie na tę okazję ubrał się odświętnie i poprosił o to samo. To był wyjątkowy dzień dla nich obojga.

Autor: Anna Olawa

Sympatyczny starszy pan – 8

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i kokietował swoją wybrankę, która siedziała na małej ławeczce pod płaczącą wierzbą. Mężczyzna podśpiewywał i przechadzał się przed nią, jakby był jednocześnie modelem na wybiegu i Fredem Astaireem, który czarował damy swoimi popisami tanecznymi. Staruszek miał werwę, czar osobisty, wielką dobroć i olbrzymie poczucie humoru. Jego wybranka nie miała szans. Zakochała się w nim po uszy, tak jakby była nastolatką.

Autor: Ewa Damentka