Gałęzie lekko uginały się – 32

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr ganiał po ogrodzie pomiędzy sznurami z rozwieszoną śnieżnobiałą pościelą. Zamiast lekkimi podmuchami suszyć pranie, dawał się we znaki gospodyni. Szarpał poszwami na prawo i lewo. Dął silnie i nie ustawał w swej zabawie. Zdenerwowana do ostateczności gospodyni wybiegła z domu i zaczęła wykrzykiwać obelgi znienawidzonemu hultajowi. I nagle wietrzysko zaczęło cichnąć, aż wreszcie ucichło całkowicie. Pranie okazało się suche. Pięknie pachniało. Wraz z nim gospodyni przyniosła do domu mnóstwo świeżości. Powlokła świeżutką pościel i wieczorem cała rodzina zapadła w błogi sen, śniąc o zapachu wiatru. A wiatr zasnął spokojnie wśród gałęzi drzew.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 396

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do ciemnego pomieszczenia. Zaskoczona, zatrzymała się na kilka sekund. Wtem zamknęły się za nią drzwi. „To jakiś żart” – pomyślała. Po chwili zrozumiała, że nieoczekiwanie ma do wykonania zadanie. Uruchomiła swoją wyobraźnię. Wytężyła zmysły wzroku i słuchu. Szła powoli z rękoma wyciągniętymi przed siebie. Odnalazła kontakt na ścianie. Zapaliła światło. Na małym stoliku ujrzała karteczkę z poleceniem: „odnajdź klucz do drzwi”. W pokoju znajdowały się różne schowki, skrytki i zadania do rozwiązania, by klucz odnaleźć. Wykorzystała swoją spostrzegawczość i wiedzę. Po krótkim czasie z radością otworzyła drzwi i wyszła na zewnątrz. Tam oczekiwali na nią znajomi. Przywitali ją brawami i zaśpiewali tradycyjne „Sto lat”. Wykonała zadanie w bardzo dobrym czasie. Podziękowała za urodzinowy prezent. Była z siebie zadowolona. Skupiona na zadaniu, pozbyła się lęku przed ciemnością. Odtąd towarzyszyła jej wiara w siebie, świadomość wykorzystania swoich umiejętności w ekstremalnych warunkach i poczucie własnej wartości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Sympatyczny starszy pan – 7

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i tańczył w rytm muzyki z lat 20.-30. Całkowicie pochłonięty rolą tancerza, nie zwracał uwagi na nic więcej. Jak gwiazda Broadwayu mknął sprawnie po scenie życia. Był dokładnie tym, kim był w danym momencie i czerpał energię z tańca i bycia sobą. Wirował na parkiecie jak młodzian i nieważne, że w przyszłym miesiącu będzie obchodził swoje setne urodziny.

Autor: Gwiazdeczka

Gałęzie lekko uginały się – 31

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr szalał, szalał po lesie, był wszędzie, był szybki i nieuchwytny, nie mógł się zatrzymać, wirował…, jego moc była porażająca.

dla Janusza napisał Patisonek

Młoda kobieta – 395

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła powoli z rosnącą ciekawością do klubowej sali. Zmęczona po całym dniu pracy, usiadła w głębokim, miękkim fotelu z wysokimi bokami i zagłówkiem. Przeglądała kartę dań i z uśmiechem na twarzy czytała propozycje. Kawa rozpieszczająca. Herbata z owocowym wnętrzem, pachnąca świeżością lasu. Otulający jabłecznik na ciepło z puszystym musem. Zamówiła kawę i jabłecznik. Delektowała się ich smakami i zapachami. Słodkością i nutami goryczy. Zaspokojona dobrymi chwilami i smakami, oparła głowę na wezgłowiu fotela z zamkniętymi oczami. Rozluźniona cieszyła się ciszą w sobie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Sympatyczny starszy pan – 5

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i poruszał się z tanecznym wdziękiem. Kiedy sala już się zapełniła, ukłonił się i oddał głos konferansjerowi. Zgromadzeni w sali ludzie z ciekawością czekali na występy, a najbardziej chcieli zobaczył solowe popisy pana w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię

Autor: Ewa Damentka

Sympatyczny starszy pan – 4

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i lekko nią wymachiwał. Był jedną z tych osób, które wydawały się wyglądać w ten sam sposób od urodzenia. Trudno byłoby wyobrazić go sobie w innej odsłonie. Kiedy się rodził, na głowie musiał mieć melonik, małe ciałko w małym garniturku, a zamiast pępowiny biały szaliczek.

Autor: Gwiazdeczka