Zadowolona kobieta – 2

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie ma czas, by zastanowić się nad kolejnymi planami. A może dla odmiany wcale nie planować? „Skoro tak myślę” – uznała – „to pewnie jestem zmęczona. Przyda mi się tydzień wolnego, w którym zadbam o siebie i swój nastrój”.

dla Patrycji napisał Adam

Sympatyczny starszy pan – 29

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i uśmiechał się do mnie z afisza. Miałam wrażenie, że patrzy na mnie i że widzi tylko mnie, ignorując innych przechodniów. Uśmiechnęłam się, bo poprawiło mi to nastrój. Byłam zadowolona i nie przeszkadzała mi świadomość, że każdy z przechodniów miał takie samo wrażenie jak ja. Każdemu wydawało się, że sympatyczny pan w meloniku i z laseczką uśmiecha się tylko do niego. Dzięki temu ulica była pełna uśmiechniętych, rozluźnionych ludzi

Autor: Ewa Damentka

Przy pięknej starej toaletce – 78

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że spadła z krzesła i mocno się potłukła. Patrząc rano w lustro, siedziała ostrożnie na swoim krześle, tak na wszelki wypadek.

Autor: Gwiazdeczka

Zadowolona kobieta – 1

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie znalazła trochę czasu dla siebie. Synek pod opieką babci, mąż coś robi wspólnie z teściem, a ona przez chwilę może usłyszeć własne myśli, posłuchać muzyki i nacieszyć się odrobiną samotności. Za parę minut znów rzuci się w wir pracy, ale ta chwila, ten moment, to jej schronienie, jej święto i olbrzymi luksus.

dla Patrycji napisała Ewa Damentka

Sympatyczny starszy pan – 28

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i spieszył na spotkanie z ukochaną. Jego wybranka była już gotowa i nerwowo wyczekiwała pojawienia się swojego królewicza. Miała na sobie błękitną sukienkę i śliczne zamszowe oliwkowe trzewiki.

Czekał ich uroczy wieczór w filharmonii. Oboje kochali muzykę i wielką radość sprawiało im dzielenie się wrażeniami ze wspólnego jej słuchania. Łączyła ich pasja, która sprawiała, że ich relacja rosła w siłę.

Autor: Gwiazdeczka

Gałęzie lekko uginały się – 42

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr tańczył ze wszystkimi w rytmie własnej muzyki. Tańczył pomiędzy drzewami, pomiędzy ludźmi, tańczył. Zapraszał ludzi do tańca razem z nim. W pewnym momencie zaczął tak hulać, że jednemu panu kapelusz spadł z głowy i zaczął się turlać po ziemi. Wiatr szybciej i szybciej wiał, wiał, a kapelusz leciał, leciał. Potem wiatr ustał, ale tylko na chwilę, żeby za moment dalej potańczyć z kapeluszem. Jednak ten mężczyzna już nie był zachwycony wietrznym tańcem i szybko przerwał zabawę, bo złapał kapelusz.

Autor: Anna Olawa

Przy pięknej starej toaletce – 77

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że leci na paralotni w niezwykłym krajobrazie gór i jezior. Czuła się jak ptak szybujący w niebiosach. Była szczęśliwa.

Autor: Gwiazdeczka