Kiedyś dawno dawno temu – 88

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu myśleli, że ich życie będzie teraz wyglądało jak w reklamie pieluszek. Bardzo się mylili, ale ponieważ było to dopiero ich pierwsze dziecko, trudno się im dziwić. Rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana niż na ekranie telewizora, jednak wspólnie stawili jej czoła i zaopiekowali się maluszkiem najlepiej, jak potrafili.

Autor: Gwiazdeczka

Sympatyczny starszy pan – 26

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i zeskoczył ze swojego afisza prosto na chodnik. Zgrabnie wylądował, lekko przytrzymując się ulicznej latarni. Popatrzył na afisz. Miał nadzieję, że nikt nie zauważy jego zniknięcia. Zamierzał wrócić na swoje miejsce za kilka godzin. Teraz chciał zwiedzić miasto, bo jeszcze nigdy w nim nie był. Szybko wmieszał się w tłum i cudownie spędził kolejne godziny. Było mu tak dobrze, że przelotnie pomyślał, żeby w tym mieście osiąść na stale. Zwyciężyło jednak poczucie obowiązku i lojalność wobec zespołu. Przed świtem, gdy noc jest najciemniejsza, wskocz na swoje miejsce na afiszu i zastygł w wyuczonej pozie. Nikt mu nie przeszkodził, bo ludzie oddawali się swoim codziennym sprawom. Pewien bezdomny, który to zobaczył, pomyślał że pewnie to senne widziadło i poszedł spać dalej.

Autor: Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 41

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatrem bawiła się grupa nastolatków. Pościągali z głów czapki i cieszyli się, gdy wiatr targał ich włosy. Z zazdrością przyglądała się im pewna staruszka. Też chciałaby się pobawić razem z nimi, ale bała się, że się przeziębi. Z jednej strony chciała cieszyć się jak młoda, z drugiej być ostrożna jak stara. Wiatr rozwiązał jej dylemat. Ostro zakręcił i dmuchnął prosto w jej berecik, który zaczął turlać się po chodniku. Ona roześmiała się na ten widok. Młodzi ludzi ucieszyli się jeszcze bardziej i pękali ze śmiechu za każdym, gdy któryś z nich próbował ten berecik dogonić. Wreszcie złapali go i oddali starszej pani. Ta chwila zbliżyła ich wszystkich: staruszkę, młodzież i wiatr. Uśmiechnęli się do siebie, po czym zadowoleni poszli, każde w swoją stronę

Autor: Ewa Damentka

Przy pięknej starej toaletce – 76

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że lepi przepyszne pierogi z obłędnym farszem i jest w tym absolutną mistrzynią. Po przebudzeniu się była zdziwiona, ponieważ kompletnie nie umiała gotować, a nawet zaparzenie herbaty było dla niej wyzwaniem.

Autor: Gwiazdeczka

Kiedyś dawno dawno temu – 87

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu pragnęli, żeby nowo narodzony synek był tak samo kochany jak jego starszy brat, który trochę niepokoił się urodzinami kolejnego chłopca w rodzinie. Tymczasem ich pięciolatek rozumiał, że ten maluszek nie zabierze mu mamy ani taty, jednak niepokoił się, bo była to ogromna zmiana w jego życiu. Myślał sobie, że zaprzyjaźni się z młodszym bratem i jak przyjdzie pora, to pokaże mu wszystkie swoje zabawki i pobawią się razem.

Autor: Gwiazdeczka

Sympatyczny starszy pan – 24

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i kręcił nią wesoło. Z głową w chmurach, szedł radosnym krokiem. Na swej drodze ujrzał krasnoludka, który wskoczył mu na ramię i począł cicho szeptać mu do ucha opowieści z życia sympatycznych mężczyzn. Starszy pan bawił się doskonale. Opowieści były jakby wyjęte z jego własnego życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 40

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr się bawił, a gałęziom to odpowiadało, bo lubiły towarzystwo i rzadko miały okazję, by poprzytulać się do kogokolwiek. Teraz czuły się ważne, potrzebne i całe serce wkładały w delikatne głaskanie ludzkich głów swoimi liśćmi. Liście też się cieszyły, bo miały zabawę, a bardzo lubiły się bawić.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Przy pięknej starej toaletce – 75

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest kurą i bardzo głośno gdacze. Gdakała na tyle głośno, że się obudziła. Patrząc w lustro uśmiechała się, że nie ma dzioba i rozczesuje włosy, a nie pióra.

Autor: Gwiazdeczka