Kiedyś dawno dawno temu – 86

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu wierzył, że ich starsza córka pokocha maluszka, tak jak oni go kochają. Teraz w ich sercach mieszka dwoje dzieci i każde z nich ma tu dokładnie tyle samo miejsca.

Autor: Gwiazdeczka

Sympatyczny starszy pan – 22

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i uważnie rozglądał się po wielkiej świetlicy. Zebrało się już wiele osób. Kilka, może kilkanaście pań rzucało mu zalotne spojrzenia. On przepraszająco się do nich uśmiechał. Wypatrywał tej jedynej. Wreszcie przyszła. Gdy ich spojrzenia się spotkały, uchylił melonika, poprawił szal i ruszył do niej tanecznym krokiem. Pocałował jej dłoń i zaprowadził swoją wybrankę do stolika. Zaraz zaczną się tańce. Obydwoje je lubili.

Autor: Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 39

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr cieszył się z tańca jesiennych liści spadających z drzew, tworzących feerie barw. Co roku zachwycających nas swym urokiem i poprawiających nastrój.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 74

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest Calineczką i bardzo zadziwia ją ogromny świat. Była bardzo delikatna i zastanawiała się, czy poradzi sobie z ogromem spraw związanych z jej małą posturą.

Autor: Gwiazdeczka

Sympatyczny starszy pan – 21

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i, kiedy spojrzał na nią, ogromnie się zdziwił. Laseczka okazała się być zaczarowaną różdżką. Gdy to zrozumiał, zaczął sprawdzać jej możliwości. Bardzo poważną starszą panią, idącą z naprzeciwka, zamienił w radosną małą dziewczynkę, wesoło podskakującą. Uśmiechnął się, bo to miło, gdy świat wokół jest pełen radości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kiedyś dawno dawno temu – 85

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu cieszył się tą magiczną chwilą. Zdawał sobie sprawę z tego, że wychowanie dziecka to nie bułka z masłem. Obserwował znajome pary, które miały dzieci i widział, ile trudu wkładają, żeby zapewnić im opiekę. Dorósł do roli ojca i nie idealizował życie z nowo narodzonym dzieckiem. Solidnie się do tej roli przygotował i nie snuł nierealnych planów, ani też nie miał oczekiwań co do przyszłości syna. Wiedział, że dziecko nie jest jego własnością, a niezależną istotą, która dane mu jest się zaopiekować.

Autor: Gwiazdeczka

Sympatyczny starszy pan – 20

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i, jak co dzień, wczesnym wieczorkiem przechadzał się uliczkami swojego miasteczka. Miał tu opinię dziwaka, ale zupełnie się tym nie przejmował. Dumnie kroczył znaną sobie ścieżką, rozsiewając wokół elegancki czar dżentelmena.

Autor: Gwiazdeczka