Młoda kobieta – 315

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła w samą otchłań piekła. Drzwi do klubu okazały się portalem, który przenosił ciekawskich w centrum piekielnego świata. Machinalnie przeżegnała się, i wypowiedziała towarzyszące temu gestowi słowa. Poczuła że coś ją wypycha z piekła. Znowu stała przez zamkniętymi drzwiami do Klubu Anonimowych Księżniczek. Drzwi po chwili zniknęły, a ona przez długą chwilę patrzyła w miejsce po nich. Była przerażona, a nogi trzęsły się jej jak galareta. „Co? Jak?” – kołatało się w głowie.

Gdy odzyskała władzę na swoimi nogami i myślami, wróciła do domu, usiadła na kanapie i próbowała zrozumieć, co się stało. W końcu położyła się i zasnęła. Pływała na białym obłoczku, a czyjś spokojny głos powiedział „Cieszę się, że znów mnie wybrałaś. Śpij spokojnie, już jesteś bezpieczna”.

Rano obudziła się rześka i wypoczęta. Na szczęście dla siebie zapomniała o wczorajszej przygodzie i rzuciła się w wir działań trochę bardziej energicznie niż zwykle. Jakby przypadkiem przestała oczekiwać, że ktoś w czymś ją wyręczy. Wszystko robiła samodzielnie, a co ciekawsze, zaczęła pomagać innym.

Jej zmarła matka przyglądała się jej z nieba i z wdzięcznością szepnęła do Pana Boga: „dziękuję, bardzo dziękuję”.

Autor: Ewa Damentka