Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Z wielkiej sieni przeszła niezauważona do pomieszczenia gospodarczego. Tam szybko przebrała się w specjalny strój Kopciuszka i poszła do gabinetu dyrektora, by wysłuchać wskazówek związanych z dzisiejszą imprezą. Pracownicy wielkiej korporacji postanowili się zabawić. Jednak nie przypuszczali, że Dział Szkoleń i Kadry połączą ich zabawę z oceną pracowniczą. Poza Kopciuszkiem na sali mieli przebywać Karzełek, Gruba Helga oraz Obdartus. Cała czwórka miała zaczepiać ludzi i prosić, by poczęstowali ich ciasteczkiem czy szklanką wody, albo pożyczyli na chwilę telefon lub też wyświadczyli inną przysługę. „Kopciuszek” z niepokojem myślała o czekającym go zadaniu. Przyszłość pokazała, że miał rację. Zabawa wymknęła się spod kontroli, a Dyrekcja i Kadry mieli dylemat: czy należy zwolnić wszystkich pracowników? Na wszelki wypadek postanowiono o tej imprezie zapomnieć, a Kopciuszkowi, Grubej Heldze, Karzełkowi i Obdartusowi przydzielono osobistą ochronę i wypłacono sowite odszkodowania. Kolejne firmowe imprezy organizowano już w bardziej tradycyjny sposób.
Autor: Ewa Damentka