Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sklepu obok.
– Co to za lokal? – spytała kumpelki, która stała za ladą.
– Całkiem spoko. Ciekawi ludzie przychodzą i można dostać dobrą kawę, chyba najlepszą na mieście. Zajrzę tam, jak zamknę sklep.
– OK, to będę tam na ciebie czekać. Teraz muszę już iść.
– No to nara.
– Nara.
Starsza pani robiąca zakupy popatrzyła na nie a sympatią i pomyślała w duchu, że współczesne księżniczki mają całkiem nowoczesne słownictwo. Oczywiście ona też wybierała się do „Klubu Anonimowych Księżniczek”, bo słyszała, że poza pyszną kawą mają również wspaniały sernik.
Autor: Ewa Damentka