Młoda kobieta – 326

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali medytacyjnej. Kobieta prowadząca medytację miała miły ciepły głos. Relaksowała zebrane kobiety, opowiadając o pięknej przyrodzie i o tym, że każda z nich ma możliwości, bo każda jest księżniczką swojego życia. Medytujące kobiety były rozluźnione i miały uśmiechnięte twarze. Nowo przybyła usiadła w kąciku, żeby nie przeszkadzać. Po zajęciach podeszła do niej prowadząca i zapytała, czy chce się zapisać na kolejne spotkanie.

– Nie dziękuję, miałam nadzieję, że spotkam tu księżniczki, ale żadnej nie znalazłam.

– Czemu pani tak twierdzi?

– Żadna prawdziwa księżniczka nie będzie rozanielona, słysząc, że jest księżniczką.

– A co zrobi prawdziwa księżniczka?

– Pójdzie do hospicjum, wesprze uchodźców, przewiezie rzeczy dla potrzebujących. Cały dzień będzie miała wypełniony nauką i charytatywnymi zajęciami. Na balach błyszczy się tylko po to, żeby pozyskać pieniądze na działalność charytatywną

– Przecież to ciężka praca!

– Tak, wiem…

Nowo przybyła zawiesiła na chwilę głos, zamyśliła się, a potem nieoczekiwanie dodała:

– Życzę powodzenia i wielu klientów. Dziękuję, że daje pani ludziom nadzieję i chwilę wytchnienia.

Prowadząca była zaskoczona, a młoda kobieta odwróciła się i wyszła z pomieszczenia. Kątem oka zobaczyła kilka kobiecych sylwetek wychodzących z różnych zakamarków Klubu Anonimowych Księżniczek. Zaczekała na zewnątrz. Wkrótce wszystkie panie stanęły na chodniku przed klubem. Przyglądały się sobie uważnie i powoli zaczęły się uśmiechać. Wspólnie ruszyły do pobliskiej kawiarni, by się poznać, porozmawiać i omówić plany na najbliższą przyszłość.

Autor: Ewa Damentka