Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. „Ciekawe z jakiej jesteś bajki?” – pomyślała księżniczka i wyciągnęła dłonie w jej stronę. Żabka początkowo zastygła w bezruchu, a potem zgrabnie wskoczyła w ręce księżniczki. Stara kobieta długo przyglądała się zielonej piękności w swoich dłoniach i mruknęła: „Szkoda, że nie zjawiłaś się pięćdziesiąt lat temu, kiedy byłam jeszcze młódką”. Delikatnie postawiła żabkę na balustradzie i pokuśtykała do sali tronowej, gdzie jej brat, sędziwy król, miał wygłosić swoje przemówienie.
Autor: Ewa Damentka