Strudzony wędrowiec – 7

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony spostrzegł niedawno otwarty skansen. Piękne góralskie chaty pełniły funkcję hotelu. drowiec postanowił przenocować w jednej z nich. Zaproszono go na kolację, a potem nocleg w białej wykrochmalonej pościeli pachnącej zapachem wiatru z pól. Wczesnym rankiem słychać było pianie koguta, szum drzew i skrzypienie żurawia podczas czerpania wody ze studni. Po przebudzeniu się wędrowiec zobaczył, że na stole czekało na niego śniadanie z kubkiem gorącego kakao, które dostarczyło mu energii na dalszą podróż.

Autor: Danuta Majorkiewicz