Strudzony wędrowiec – 15

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony podziwiał odnowione schronisko. Wynajął w nim pokój, który nie przypominał znanych mu noclegowni górskich. Jego standard wprawiał w zdumienie. Wędrowiec czuł się w nim bardziej jak w domu, niż w hotelu. Leżał na łóżku i delektował się urokami górskich szczytów widzianych przez niewielkie okno. A następnego dnia ruszył w dalszą wędrówkę ku nowemu wyzwaniu.

Autor: Danuta Majorkiewicz