Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i podeszła do niego. Był jakiś dziwny. Nie poczuła do niego zaufania, wręcz przeciwnie. Przyjrzała mu się uważnie i podążyła za jego spojrzeniem. Zobaczyła, że kilkadziesiąt metrów przed nim szły dwie nastolatki i rozmawiały o zbliżającej się maturze. Mężczyzna uważnie je obserwował i jakby się za nimi skradał. Rusałka zawołała swoje siostry. Wszystkie przerwały taniec i otoczyły mężczyznę. Splątały jego nogi i umysł i powiodły na bagna. Tam go zostawiły. Potem podążyły za dziewczynami. Gdy upewniły się, że obie nastolatki bezpiecznie opuściły las, rusałki wróciły do tańca.
Autor: Ewa Damentka