Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr wybrał się na spacer i zaczął owiewać okolicę. Dziś nie miał energii ani ochoty, żeby pędzić jak szalony. Był w nastroju lekko nostalgicznym i chętnie przyglądał się mijanym obiektom, niespiesznie mknąc przed siebie. Drzewa i ludzie, którzy się na niego natknęli, zdawali się być zadowoleni z dzisiejszej formy wiatru. Gałęzie falowały delikatnie, a osoby, których głowy muskały, uśmiechały się i wystawiały twarze na delikatną pieszczotę wiatru.
Autor: Gwiazdeczka