Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr marszczył powierzchnię jeziora, na którym ćwiczyli kajakarze, którzy z wielkim zapałem przygotowywali się do mistrzostw. Podczas treningu nie ustępowali zmęczeniu i wiatrowi. Ćwiczyli dalej. Wnet wiatr zmalał, jakby dając znak, że wygrali z nim. Zrozumieli przesłanie wiatru. Wyszli na brzeg i usiedli pod lekko uginającymi się gałęziami drzew, by odpocząć.
Autor: Danuta Majorkiewicz