Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na klubowe spotkanie, któremu towarzyszyła atmosfera spokoju. Młoda kobieta była złośnicą. Reagowała bardzo impulsywnie na różne sytuacje. Trwało to od wielu lat i już była zmęczona ciągłym irytowaniem się. A tu w klubie odpoczęła. Po jej ciele rozlewało się ciepło i upragniony spokój. Budował się w niej szacunek i wdzięczność. Zaczęła systematycznie uczestniczyć w klubowym spotkaniach. Dzięki nim i życzliwości ludzi w nich uczestniczących, zmieniła się. Jej zachowanie, reakcje, opinie i osądy ludzi stały się miękkie, łagodne. Dawna złośnica odeszła w dal.
Autor: Danuta Majorkiewicz