Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali relaksacyjnej. Uznała to za łut szczęścia. Bardzo potrzebowała wewnętrznego wyciszenia. Zdjęła buty i na palcach doszła do wolnej leżanki. Położyła się, przykryła miłym w dotyku kocem, i usnęła przy delikatnych dźwiękach muzyki. Obudziła się wypoczęta, rozluźniona. W jej ciele gościł spokój. Postanowiła odwiedzać to miejsce systematycznie.
Autor: Danuta Majorkiewicz