Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i myślał. Jego rozważania biegły w kierunku raczej nieokreślonym. Była tam jakaś stara żwirownia i dawna rzeka płynąca innym zakolem niż obecnie.
dla Wojtka napisał Adam