Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i wsiadł do taksówki. Tak mu się przynajmniej wydawało. Lecz ów pojazd był wehikułem czasu, który przeniósł go w przyszłość, do radosnych chwil.
Autor: Danuta Majorkiewicz