Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i nobliwie przechadzał się piękną alejką czarownego parku. Chociaż był sam, sprawiał wrażenie, jakby z kimś rozmawiał.
Tak, prowadził dialog ze swoją żoną, która odeszła jakiś czas temu w zaświaty. Mieli w zwyczaju w rocznicę ślubu przechadzać się tą alejką, odświętnie ubrani, i zadawać sobie wzajemnie wiele pytań. Mężczyzna wiedział, że kultywując w ten sposób ich tradycję, docenia piękny związek i z każdym rokiem przybliża się do ponownego spotkania z ukochaną.
Autor: Gwiazdeczka