Przy pięknej starej toaletce – 75

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest kurą i bardzo głośno gdacze. Gdakała na tyle głośno, że się obudziła. Patrząc w lustro uśmiechała się, że nie ma dzioba i rozczesuje włosy, a nie pióra.

Autor: Gwiazdeczka