Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo był bardzo zmęczony, a tu taka akcja w czerwonym kapturku paraduje mu bezczelnie pod nosem, jak gdyby nigdy nic.
Trudno powiedzieć, czy bardziej denerwowało go to, że nie ma siły i ochoty atakować, czy raczej ta beztroska dziewczynki kroczącej po jego rewirze i być może prowokującej go do drapieżnej reakcji. Jakby nie było, stary wilk oblizał się smakiem i grzecznie poszedł spać.
Autor: Gwiazdeczka