Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem, które jakby czekało na gości, którymi może się zająć. Otulało ich życzliwością, dobrocią i spokojną radością. Gdy ludzie siedzieli w kawiarence, to problemy wydawały im się lżejsze, a oni sami z optymizmem patrzyli w przyszłość.
Nie wiadomo było, czemu tak się działo i czy właścicielka kawiarni oraz jej czarny kot mieli z tym cokolwiek wspólnego. Niektórzy goście podejrzewali, że to jest możliwe, ale kobieta i kot udawali, że tego nie zauważają i dalej potajemnie opiekowali się kawiarenką i jej gośćmi.
Autor: Ewa Damentka