Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili w sali gaśnie światło. Pracownicy szukają elektryków, ale chyba nigdzie ich nie ma. Nagle ze ściany wychodzi duch, który początkowo przestraszył bawiące się osoby. Jednak zaczyna tańczyć i wykonuje dziwne i śmieszne ruchy. Po chwili ludzie się uspokajają i zaczynają się śmiać. Kiedy zapaliło się światło, duch zniknął.
dla Andrzeja napisał Sokolik