Sala pełna jest – 29

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili konferansjer ogłasza, że jest zmęczony i ma po dziurki w nosie tego nadmuchanego sztucznie wydarzenia i wraca do domu. Na odchodnym dodaje jeszcze, że wszystkie nagrody są przyznane nieuczciwie i w związku z tym nic nie warte.

Wtedy z różnych miejsc na sali rozlega się szloch osób, które wyczekiwały na odbiór statuetki. Konferansjer gorzko tę reakcję komentuje, dziwiąc się szlochających, że statuetka jest dla ich ważniejsza niż godność osobista, biorąc pod uwagę, w jaki sposób osoby odbierające trofeum zdobyły swoje role.

Czarne chmury zawisły nad salą. Jest jednak część osób, które zdają się mieć satysfakcję z całego zajścia. Są to ludzie, którzy znają swoje granice przyzwoitości i chociaż wiedzą, że mało prawdopodobne jest, aby kiedykolwiek dostali Oskara, nigdy tych granic nie przekroczyli.

Autor: Gwiazdeczka