Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. W przeciwieństwie do innych drzew, to wykorzystywało każdą okazję, by rosnąć i nie zatruwało swoich myśli wątpliwościami, ani wewnętrznymi rozterkami. Od nasionka wiedziało, że powinno rosnąć i być jak największe. Inne mogą brać z niego przykład, jeśli zechcą. Ono nie zawracało sobie głowy tym, że komuś może być przykro, że jest większe od niego. Rosło, bo wiedziało, że jego zadaniem jest dotknąć nieba. Starało się to zadanie wypełniać jak najlepiej.
dla Korfantego napisała Ewa Damentka