Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Bardzo źle się z tym czuło, bo nie chciało się tak wyróżniać. Próbowało kulić się ze wszystkich sił, żeby być podobnym do pozostałych sosen. Opuszczało gałęzie i schylało koronę. Ostatecznie jednak nic to nie dało. Za każdym razem, kiedy chciało wziąć głęboki oddech, wracało do swojej okazałej postaci.
Czasami tak bardzo zniżało się do pozostałych, że mocno chorowało. Niektóre gałęzie łamały się, a liście traciły swoją zieloną barwę.
Choroby przechodziły, a drzewo powoli zbierało w sobie siłę do życia. Któregoś razu było tak słabe, że myślało, że zbliża się jego koniec i uschnie.
Wola życia była jednak silniejsza i drzewo przetrwało, by w końcu zdecydować się, że od tej pory będzie patrzeć w stronę nieba i słońca i żyć pełnią życia.
Od tamtego momentu z roku na rok rosło zdrowo i wzbudzało podziw każdego, kto je zobaczył.
Autor: Gwiazdeczka