Stare Miasto kusiło – 16

Stare Miasto kusiło turystów rozmaitymi atrakcjami. Nawet dla swoich mieszkańców bywało zaskakujące, o czym przekonał się pewien mężczyzna, który pewnego wieczora postanowił pospacerować dobrze sobie znanymi uliczkami. Od niechcenia przeszedł przez jedną ze staromiejskich bram i trafił do nieznanego sobie zakątka – wszystko tu wyglądało inaczej niż powinno. Gdy obejrzał się za siebie, bramy nie było. Stał na środku pokładu statku płynącego po morzu. Kiedy wyjrzał za burtę i rozejrzał się dookoła, w dali zobaczył znane sobie Stare Miasto. Płynął, podziwiając jego przepiękną panoramę. Kiedy statek zbliżał się trochę do brzegu, mógł dostrzec urokliwe uliczki, którymi tak lubił spacerować. Nigdy wcześniej z tej perspektywy nie oglądał miejsca swego zamieszkanie. Był zdumiony, jak inaczej ono wygląda oglądane z tej perspektywy.

Nie przypominał sobie także, żeby obok miasta było morze. Wiedziałby o tym z pewnością, jako jeden z jego najstarszych mieszkańców. Poddał się jednak urokowi chwili i w milczeniu płynął i uśmiechał się do siebie. Wiedział, że jego miasteczko bywa zaskakujące, ale takiej wycieczki się nie spodziewał.

Autor: Gwiazdeczka