Nadzieja wyglądała przez okno – 32

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by ją zauważył. Z zamachem zamknęła okno, robiąc przy tym ogromny hałas, Mężczyzna aż podskoczył i wzrok skierował w kierunku, z którego dobiegł huk.

Zobaczył ją – Nadzieję. Stanął jak wryty. Wpatrywali się w siebie przez dłuższą chwilę.

Wtedy mężczyzna podszedł do okna. Nadzieja uchyliła okienne skrzydło.

Uśmiechnęli się do siebie.

Wyciągnął do niej dłoń, a ona podała swoją.

Zeskoczyła na zewnątrz i tak, trzymając się za ręce, ruszyli razem przed siebie.

Autor: Gwiazdeczka