W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Przyglądał się jej mały chłopczyk i z zaciekawienia otwierał buźkę. Na jego oczach kostka powoli znikała. Im bardziej topniała, tym bardziej rozszerzały się oczy malucha.
Autor: Gwiazdeczka