Rusałki tańczyły – 7

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i podeszła do niego. Wiedziała, że on jej nie zobaczył, choć chyba coś wyczuł, bo zaczął się wpatrywać w miejsce, w którym stała. Marszczył brwi, ale nic nie widział i nie rozumiał, czemu patrzy jej stronę.

Przystanął jednak i rozejrzał się dookoła. Rusałka zobaczyła jego zmęczoną twarz i ogromne cierpienie, jakie emanowało z postaci i wyzierało z jego oczu. Nie wiedziała, jak mu pomóc, więc postanowiła zrobić to, co umie najlepiej. Zatańczyła dla niego. W ten sposób chciała podzielić się z nim swoją radością, nadzieją, jaką daje wiosna oraz życzliwością rusałek i całego lasu.

Mężczyzna usiadł przy ścieżce i zaczął płakać. Łzy płynęły bardzo długo. Potem zmęczony położył się na mchu i zasnął. Tymczasem las pilnował, by nikt nie przechodził tą ścieżką. Plątał nogi spacerowiczom i zawracał ich na inne dróżki.

Minęło kilka godzin. Rusałka tańczyła cały czas. Również dołączyły do niej jej siostry. Wszystkie tańczyły dla tego zmęczonego, udręczonego człowieka. Ciało mężczyzny rozluźniło się, oddech się pogłębił, smutek odleciał. W serce zaczęła się wlewać nadzieja, a głowa pomyślała: „Wytrwam, dam radę”.

Mężczyzna obudził się i rozejrzał się uważnie. Nadal nie widział rusałek, ale uśmiechnął się i powiedział: „dziękuję”. Po czym wstał i sprężystym krokiem wrócił do domu.

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Zmęczony mężczyzna – 80

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że znajduje się w dużym centrum handlowym i przedziera przez gąszcz ludzi. W pewnym momencie ujrzał wyjście. Zdeterminowany szedł w jego kierunku, aż wyszedł na zewnątrz. Był jasny, pogodny dzień. Czuł się wyzwolony i szczęśliwy. Spokojnie oddychał i szedł przed siebie. Gdy się obudził, w jego ciele gościły spokój, lekkość i wiara, że można wyjść z każdej trudnej sytuacji. Do głowy przychodziły mu różne pomysły i rozwiązania, dzięki którym poradził sobie z problemami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 6

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i dała sygnał, by uzmysłowił sobie, że po czasie wzrastania następuje etap stabilizacji. Wzrostem należy się zachwycać, natomiast dużą wartością jest, gdy ludzie zdają sobie sprawę, że każdy z procesów jest wieloetapowy.

dla Andrzeja napisał Adam

Mały zefirek – 31

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru subtelnie kołysał gałęzie drzew. Pod jednym z nich stał wózek z niemowlęciem, które radośnie poruszyło rączkami i nóżkami, reagując na widok ich tańca. Rodzice radośnie uśmiechali się, korzystając z dobrodziejstw wiatru-niańki.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 367

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na wystawę storczyków, choć dotąd nie interesowała się kwiatami. Przywitał ją cudowny zapach. Zachwyciła ją ich uroda, gama gatunków i łatwość pielęgnacji. Fakt, że raz na dwa tygodnie trzeba ich wstawić do miski z wodą i napoić, przekonał ją do kupna storczyka. Potem każdego roku chodziła na wystawę i dokupywała kolejne egzemplarze. I tak polubiła kwiaty i nauczyła się dbać o nie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 5

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i ukazała mu się jako leśna sarna. Mężczyzna był myśliwym. Szedł ze strzelbą na ramieniu. Gdy ujrzał ją, zdjął strzelbę, wymierzył w n i strzelił. Szedł w kierunku, gdzie padła, lecz nie znalazł tam niczego ani nikogo.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 79

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że stoi przed otwartą lodówką. Różnego rodzaju sery, kiełbasy, pasztety i salami przyciągały swymi zapachami i wołały do niego, by się nimi częstował. On opierał się i wołał: „nie, nie”. Po przebudzeniu był szczęśliwy. Czuł lekkość, przestrzeń w żołądku i w sobie. Przetrawił obiad, który zjadł przed zaśnięciem. Po chwili podjął przemyślaną decyzję o odchudzaniu. Słuchał informacji z wnętrza siebie. Jadł częściej i mniej, tak jak dyktowało mu jego ciało. Chodził na spacery i jeździł na rowerze. Szybko zauważył efekty odchudzania. Kondycja poprawiała się, a jego oddech stał się głęboki i spokojny.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 4

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i dowiedzieć się, jakim jest człowiekiem. Czy jest szlachetny, czy raczej zawistny? Czy ma dobre serce i jak zareaguje, kiedy dowie się, że ona jest rusałką? Czy mogliby być parą i żyć razem szczęśliwie? Tak rozmyślając, rusałka pogrążyła się we śnie. Kiedy się obudziła, zobaczyła, że mężczyzna siedzi obok i delikatnie się uśmiecha. Powiedział, że zawsze marzył o tym, aby poznać bliżej rusałkę i jest taki szczęśliwy, że ją spotkał.

Autor: Gwiazdeczka

Mały zefirek – 30

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru ochładzał przyjemnie w ten upalny dzień. Wspaniale jest poczuć raz na jakiś czas ciepły piasek pod stopami i morską bryzę niesioną wiatrem.

dla Magdy napisała Małgorzata

Młoda kobieta – 366

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na spotkanie gospodyń wiejskich. Rozejrzała się i chciała czym prędzej wyjść, ale usłyszała ciepłe, miłe słowa: „zapraszamy”. Głupio jej było odmówić, więc została. Spotkanie przebiegało w miłej atmosferze. Bardzo szybko dopasowała się do wiejskich klimatów. A i jadło było pyszne. Poznawała wiejskie zwyczaje, gwarę, muzykę i przyśpiewki. W czasie spotkania zmieniało się jej wnętrze. Z rosnącą przyjemnością i życzliwością poznawała ludzi. A całą zdobytą tu wiedzę wykorzystała w pracy dyplomowej na studiach z kulturoznawstwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz