Mała śnieżynka – 80

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Nagle nasza śnieżna bohaterka odłączyła się od swoich towarzyszek. Wiatr zaniósł ją daleko, a jej siostry zauważyły, że zostały same i postanowiły podążać jej śladem.

Autor: Gwiazdeczka

Przy pięknej starej toaletce – 82

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest tancerką i taniec unosi ją ponad wszystkie problemy i dodaje sił. Cudownie było poruszać się z gracją w rytm muzyki i cieszyć się życiem.

Autor: Gwiazdeczka

Zadowolona kobieta – 10

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie kupiła fotel, o którym od dawna marzyła. Był dokładnie taki, jak chciała mieć. Długo szukała odpowiedniego i tym bardziej doceniała jego miękką wygodę. Oglądała wiele foteli, ale żaden wcześniej nie spełniał jej oczekiwań. „Warto było poczekać” – pomyślała.

Autor: Gwiazdeczka

Sympatyczny starszy pan – 33

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i uważnie przyglądał się przechodniom. Zobaczył, że jeden z mężczyzn złapał się za serce i upadł. Mijający go ludzie nie zauważali go lub udawali, że nie zauważają. Starszy pan zeskoczył z afisza i podbiegł do leżącego. Jego akcja została zauważona i ludzie przystanęli, żeby zobaczyć, co robi. Zauważyli też leżącego zastygłego z bólu mężczyznę. Ktoś zadzwonił po karetkę, ktoś ułożył leżącego w bezpiecznej pozycji. Karetka szybko przyjechała i zabrała go do szpitala. Mężczyzna w meloniku głęboko odetchnął i podszedł do afisza, żeby do niego wejść. Jednak bon dość wysoko, więc starszy pan poprosił zebranych o pomoc. Ci jednak nie kwapili się zbytnio. Mówili: Po co masz tam wracać?”.Zostań z nami”. Jakiś chłopczyk, płacząc, powiedział, że chce na ręce i potrzebuje dziadka. Jego rodzice zaprosili pana w meloniku do swojego domu. Poczuł się tam jak w rodzinie. Pomyślał, że wreszcie jest na właściwym miejscu. Życie na afiszu jednak nie było tak piękne, jak kiedyś mu się wydawało.

Autor: Ewa Damentka

Duży stół wystawiono – 69

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który jest małym zajączkiem wielkanocnym, zabłąkanym bo wypadł z koszyka podczas święcenia jajek i od tamtej pory kica po świecie, szukając schronienia.

Autor: Gwiazdeczka

Zadowolona kobieta – 9

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie odpocznie od miłosnych perturbacji, które od wielu lat wstrząsały jej rodziną. Z mężem często kłócili się, rozstawali i schodzili z powrotem, gwarantując swoim dzieciom i dalszej rodzinie emocjonalny rollercoaster. Mąż niestety zmarł wiele lat temu, ale emocjonalna romantyczna karuzela kręciła się jak szalona, bo dzieci weszły w wiek randkowania i pierwszych, a potem kolejnych miłości. Na szczęście stopniowo jedno po drugim zakładały swoje rodziny i wyprowadzały się, zwykle dość daleko. Echo ich emocjonalnych przygód nie było tak ambarasujące, jak wtedy, gdy mieszkali pod jednym dachem. Teraz przepełniało ją szczęście, bo najmłodsza córka niedawno wzięła ślub i właśnie przed chwilą, jako ostatnia z rodzeństwa wyprowadziła się i zabrała swoje rzeczy.

„Żadnych kolejnych miłości” – obiecała sobie w duchu i sięgnęła po kubek z kawą. Wreszcie mogła pić gorącą kawę, bo nic nie przeszkadzało w delektowaniu się nią. Pusty cichy dom, możliwość zaplanowania swojego czasu… Wreszcie odpocznie. Szczęście rozpierało ją całą i w nocy sen był leciutki jak marzenie. Jeszcze nie była świadoma, że jej dzieci, przekonane, że samotne życie jej nie posłuży, właśnie zaczęły organizować casting na jej narzeczonego. Laureatów castingu niby przypadkiem zamierzają przyprowadzać ze sobą na wspólne obiady z mamusią, które będą odbywały się z rozmaitych miejscach. Cieszą się jak mali psotnicy i już robią zakłady, kogo wybierze ich mama.

Ta, jeszcze nieświadoma ich podstępnego planu, nadal ma czas, by delektować się gorącą kawą.

Autor: Ewa Damentka

Sympatyczny starszy pan – 32

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i z każdym krokiem delikatnie stukał nią o ziemię. Kiedy laska dotykała podłoża, mężczyzna uśmiechał się pod nosem, wyraźnie zadowolony. Czuł rezonans, osobliwy podźwięk, który docierał do jego mózgu. Mimo tego, że był głuchy, drgania płynące z ziemi przez laskę do jego wnętrza sprawiały, że czuł się pełnowartościowy.

Autor: Gwiazdeczka

Przy pięknej starej toaletce – 81

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że siedzi na drzewie i zrywa czereśnie. Duże dojrzałe, mocno czerwone owoce wpadały w jej dłonie ochoczo. Bardzo lubiła czereśnie i po przebudzeniu się postanowiła je kupić i zjeść ze smakiem.

Autor: Gwiazdeczka