Stary pojazd – 40

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził marzenia senne, którymi opiekował się Tkacz Snów. Pojazd jeździł uliczkami miasteczka, a Tkacz Snów wypuszczał marzenia i szeptał im, do kogo mają trafić. Miasteczko zasypiało, a Księżyc otulał je swoim blaskiem. Gwiazdy mrugały z radości za każdym razem, gdy marzenie trafiało do właściwej osoby. A pojazd jechał dalej. Jest jeszcze wiele osad, miast i miasteczek, które ma odwiedzić tej nocy.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 278

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do Krainy Fantazji opisanej w Niekończącej się opowieści”. Dobrze się tam czuła. Leciała na białym smoku przynoszącym szczęście. Zaprzyjaźniła się z mieszkańcami tej krainy, a najbardziej podobały się jej wizyty w pałacu i audiencje u Dziecięcej Cesarzowej. Uczyła się od niej jak sprawiedliwie i życzliwie traktować wszystkich i każdego z osobna – zarówno dobrych jak i złych, ładnych i brzydkich, starych i młodych, głupich i mądrych… Dziecięca Cesarzowa była dobrą nauczycielką, a młoda kobieta okazała się pojętną uczennicą.

Autor: Mgiełka-Iskierka

Nadzieja wyglądała przez okno – 24

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by mężczyzna zrozumiał, że jest mu potrzebna, że jest rodzajem szczęścia, które przynosi radość i czyni człowieka szczęśliwym.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na marmurowym blacie – 117

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty są mi dobrze znane. Jenczy często zagląda do tej księgi, a od niedawna uczy mnie, jak się nią posługiwać. Księga nikomu nie służy. Sama ocenia osoby, które chcą z niej skorzystać i podsuwa im treści, które uzna za słuszne. Tym, co chcą skrzywdzić innym, księga pokazuje niezrozumiałe i niedziałające formuły, przepisy, schematy. Tym, co chcą pomagać, księga pokazuje jasne wytyczne i prowadzi ich krok po kroku. Tych, co się dopiero kształtują, księga uczy. Dla nich zamienia się w cierpliwą nauczycielkę, opiekunkę. Taka właśnie jest dla mnie.

Autor: Jenczyduszka

Nadzieja wyglądała przez okno – 23

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by ją odnalazł.

Szybko pobiegła na dwór i dogoniła mężczyznę.

Kiedy ją zobaczył, oniemiał ze szczęścia. Tak długo jej szukał.

Po chwili zaczęli rozmawiać.

On opowiadał jej o życiu bez Nadziei i o tym, jak długo jej szukał. Nadzieja zapytała, czy teraz już będzie ostrożniejszy i zadba o nią bardziej niż kiedyś.

Mężczyzna zapewnił, że po tym, co przeszedł, już zawsze będzie pamiętał, jaka jest dla niego ważna i zaopiekuje się nią tak, jak na to zasługuje.

Autor: Gwiazdeczka

Stary pojazd – 39

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził produkty na targ – masło, jajka, sery.

Gospodarz wyjechał wczesnym rankiem, jeszcze przed śniadaniem.

Masło było uradowane, że nie zżółknie ze starości i brzuchy mieszczuchów swym smaczkiem wymości.

Na to sery: „my też lubimy chłód, bo gdy chłód, wesołe miny mamy i kwasem nie »zajeżdżamy«”.

Na to jajka: „nam to dobrze kochana dziatwo, choć stłuc nas łatwo. Gospodyni bardzo miła, byśmy się nie potłukły, w sianku nas ułożyła”.

A staremu pojazdowi nie przyszło do głowy, że z tyłu takie oto toczyły się rozmowy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 277

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Znalazła się w pracowni malarskiej. Artysta, gdy ją zauważył, podbiegł do niej i wyszeptał: „Czy zostaniesz moją nową muzą?”. Kobieta z zaskoczenia nie była w stanie wydusić z siebie słowa, więc malarz pociągnął ją za rękę w głąb pracowni i posadził na wysokim stołku.

Gdy skończył, na obrazie widniała kobieta w koronie. W całej pracowni stały obrazy różnych ludzi w koronach. Malarz dostał kontrakt na wykonanie dzieł do nowego serialu o życiu rodziny królewskiej i jak się okazało, potrzebował nowych twarzy.

Autor: Małgorzata

Nadzieja wyglądała przez okno – 22

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by wreszcie uwierzył w siebie.

Autor: Ewa Damentka