Gałęzie lekko uginały się – 22

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr jak to wiatr, nigdzie nie zagrzeje długo miejsca, więc poleciał dalej, żeby huśtać innymi gałęziami i szeleścić innymi liśćmi. Zupełnie jakby był kompozytem, który układa kolejne melodie i rozsiewa je po świecie.

Autor: Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 21

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr pędziwiatr lubił psocić. Podwiewał paniom sukienki. Zrywał z głów kapelusze. Przeganiał chmury. Hulał po całej okolicy. Wnet głośno ziewnął i poszedł spać. Lecz wcześniej obudził śpiące w krzakach wróble. Dookoła słychać było wesołe ćwir, ćwir, ćwir. Dzieci bawiły się w osiedlowych ogródkach i na placach zabaw. Mamy odpoczywały na ławeczkach pod drzewami. Gałęzie lekko kołysały się, a wśród nich skakały rozbawione wróble.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 20

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr znał cały świat. Nie miał początku, ani końca. Występował w niezliczonych odmianach, które mimo tego, że bardzo się od siebie różniły, wciąż były nim – wiatrem. Ciepły, zimny, mocny, delikatny, mroźny, porywisty, kojący… Niezwykłe było to, że potrafił występować w tych wszystkich odmianach jednocześnie, w różnych zakątkach świata.

Autor: Gwiazdeczka

Gałęzie lekko uginały się – 19

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr kołysał się na gałęziach, skryty wśród liści. Wnet wyjrzał spomiędzy nich i zobaczył ciemne chmury na niebie. A, że był żartowniś, to mocno dmuchnął, chuchnął i rozgonił je. Wnet zaświeciło słońce i z radością zaglądało do mieszkań przez otwarte okna, rozświetlając każdy zakątek. Przynosiło dobry nastrój, spokój i lekkość. Swymi złocistymi promieniami towarzyszyło wiatrowi wśród gałęzi drzew.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 18

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr się nasilał, a wietrzne dzieciaki śmiały się do łez, gdy któremuś z nich udało się strącić jakąś czapkę i pofrunąć nią daleko. Bawiły się i robiły wyścigi, kto dalej, kto mocniej, kto więcej… Ludzie ich nie widzieli i narzekali, że to gałęzie drzew strącają z głów ich czapki, berety i kaptury. Wietrznym urwisom bardzo się to podobało, bo mogli być bezkarni i rozrabiali na cudzy koszt. Dopiero mama przywołała ich do porządku. Kazała przeprosić drzewa, a ludziom oddać ich własność. Jeden z urwisów nie chciał wykonać jej polecenia. Rozchmurzył się dopiero, gdy obiecała mu, że zabierze go, razem z jego rodzeństwem, na seans kinowy na otwartym powietrzu. Obiecała łaskawie, że pozwoli im trochę poszumieć i pobawić się drzwiczkami niedomkniętych samochodów.

Autor: Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 17

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr wpadł też do komina i zaczął gwizdać. Gwizdał tak sobie czasem dla przyjemności. Potrafił też wyć i świstać, a nawet huczeć. Niektórzy twierdzą, że także buczeć. Najczęściej chyba jednak szumiał. Chociaż najbardziej lubił hulać. Wszystko to robił najlepiej, jak umiał.

Autor: Gwiazdeczka

Gałęzie lekko uginały się – 16

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr szybko poderwał do góry wielobarwny latawiec. Kolorowe wstążki przyczepione do jego końca falowały na wietrze. Małej dziewczynce zaświeciły się oczy i chciała sama móc regulować jego wysokość, trzymając za kołowrotek. Dostała linkę do rączek i z uśmiechem obserwowała wdzięczne ruchy latawca.

Autor: Małgorzata

Gałęzie lekko uginały się – 15

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr delikatnie wiał za oknami. Nie naprzykrzał się nikomu. Ludzie chętnie wychodzili z domów i spacerowali parkowymi alejkami. Spokojni, równomiernie oddychali. Odpoczywali po upalnych dniach, pełni wdzięczności dla wiatru subtelnie tańczącego wśród drzew.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 14

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr powoli wyciszał się i wkrótce zapanował absolutny spokój. Gałęzie jeszcze chwilę kołysały się, zanim zajęły swoje ulubione pozycje. Listki ucichły i odpoczywały przed kolejnym tańcem.

Autor: Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 13

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr unosił w górę kapelusze panów i suknie dam. To była cudowna jesień dająca możliwość dobrego podsumowania roku oraz snucia planów na przyszłość, ale niech one na razie pozostaną tajemnicą. I tylko wiatr, pozostając niezmienny, może je odgadnąć.

Autor: Jan Smuga