Gałęzie lekko uginały się – 12

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr wpadł przez okno do mieszkania. Omiótł wzrokiem stół z przygotowaną na nim kolacją. Zapragnął usiąść i pożywić się, ale nie bardzo potrafił to zrobić. Ponieważ był wiatrem, nigdy nie stał w miejscu, a co dopiero siadał. Pomyślał, że chyba jednak zje coś w locie i wyfrunął na dwór.

Autor: Gwiazdeczka

Gałęzie lekko uginały się – 11

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr kołysał lekko drzewami, wprawiając je w taneczny ruch, który otwiera bramy serca i umysłu, by móc odnaleźć drogę do własnego domu, jak ziarno niesione wiatrem odnajduje swe miejsce na ziemi wśród mnogości drzew.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 9

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr ochładzał gorący obszar, gdzie przebywało wiele osób. Każda z nich gdzieś się spieszyła. „Po co to potrzebne?” – zastanawiał się starszy pan. – „Wszystko trzeba robić wolno. Nawet śpieszyć się trzeba wolno”. W tym momencie człowiek sam do siebie się uśmiechnął.

dla Janusza napisał Adam

Gałęzie lekko uginały się – 8

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr zadomowił się w srebrzystych włosach starszej pani. Siedziała na ławeczce obok rozkołysanego drzewa i dziergała na drutach wełniany kolorowy szalik. Prezent pod choinkę dla męża, w jego ulubionych barwach jesieni. Był koniec lata. Miała jeszcze sporo czasu, więc odłożyła druty, zamknęła oczy, by poobcować z ciepłym promieniem słońca, który rozświetlił jej twarz, dojrzałą i piękną, wsłuchaną w cichy taniec gałęzi i szelest liści.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 7

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr potargał komuś włosy, poprzewracał krzesła i zerwał dach z altanki. Rozdmuchał ogień, z którego zrobił się pożar. Rozkołysał fale, które przewróciły okręt. Pozrywał linie wysokiego napięcia i odciął prąd… Długo by pisać, co jeszcze narozrabiał. A jednak do dziś nikt go nie złapał. Nie odpowiedział za swoje czyny i dalej psoci. W końcu jest wiatrem i taką ma naturę.

Autor: Gwiazdeczka

Gałęzie lekko uginały się – 6

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr świetnie się bawił. Lubił to robić. Uwielbiał zrywać ludziom czapki z głów i patrzeć jak zabawnie wyglądają, kiedy próbują je złapać. Niektórym podcinał nogi, żeby było śmieszniej. Ludzie czasami chętnie przyłączali się do zabawy. Częściej jednak patrzyli spode łba i usiłowali jak najszybciej dotrzeć do mieszkań, biur czy jakichkolwiek innych lokali znajdujących się w budynkach. Na tych smutasów wiatr patrzył z rozrzewnieniem, jakby chciał powiedzieć: „Myślicie, że tam jesteście bezpieczni? Kochani wy jeszcze nie wiecie, na co mnie stać”.

Autor: Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 5

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr pędziwiatr zerwał czapkę z głowy mężczyzny, który, chcąc ją złapać, pędził za nią z ogromną lekkością i radością małego chłopca. Wnet wiatr na chwilę ustał. Czapka spadła koło nóg mężczyzny i on podniósł ją. Została z nim na długo, służąc mu dobrą kondycją.

dla Janusza napisała Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 4

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr wybrał się na spacer i zaczął owiewać okolicę. Dziś nie miał energii ani ochoty, żeby pędzić jak szalony. Był w nastroju lekko nostalgicznym i chętnie przyglądał się mijanym obiektom, niespiesznie mknąc przed siebie. Drzewa i ludzie, którzy się na niego natknęli, zdawali się być zadowoleni z dzisiejszej formy wiatru. Gałęzie falowały delikatnie, a osoby, których głowy muskały, uśmiechały się i wystawiały twarze na delikatną pieszczotę wiatru.

Autor: Gwiazdeczka

Gałęzie lekko uginały się – 3

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr nagle i niespodziewanie poderwał z głowy pewnego mężczyzny beżowy kapelusz. Ten nie zdołał go jednak uchwycić i nakrycie głowy poniesione wiatrem wylądowało na ulicy. Sekundę później kapelusz został rozjechany przez autobus i właściwie nie było już co zbierać. Mężczyzna nie zmartwił się jednak. Pomyślał tylko, uśmiechając się lekko: „to musiało się tak skończyć, czysta fizyka. Zresztą i tak już od roku planowałem kupić nowy. W końcu każda sytuacja ma jakieś plusy”.

dla Janusza napisała Małgorzata