Klimatyczna mała kawiarenka – 30

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem, w którym można było spotkać ciekawych ludzi.

Każdego wieczoru wydarzało się coś niezwykłego. Dzisiaj, kiedy kawiarenka wypełniona była niemal po brzegi, wszedł do niej starszy mężczyzna. Podszedł do lady, aby złożyć zamówienie i chwilę rozmawiał z uroczą kobietą, która w tym czasie parzyła dla niego pyszną kawę.

Po chwili podeszli do ostatniego wolnego stolika. Mężczyzna sięgnął po cukier, a kobieta zapytała gości, czy zechcieliby posłuchać opowieści starszego pana.

Goście byli podekscytowani, ponieważ nieraz byli uczestnikami magicznych wieczorów w kawiarence.

Mężczyzna zaczął opowiadać historię swojej miłości. Opisywał tę bardzo ważną i delikatną część życia w sposób lekki, zabawny i wciągający zarazem.

Słuchacze przenieśli się do świata pełnego niespodzianek, wzlotów i upadków, smutków i radości, a przede wszystkim nadziei.

Kiedy opowieść dobiegła końca, niektórzy nie kryli łez wzruszenia. Autor uśmiechnął się życzliwie do zgromadzonych i bardzo serdecznie podziękował za możliwość podzielenia się swoją historią.

Autor: Gwiazdeczka

Klimatyczna mała kawiarenka – 28

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem do do spotkań z przyjaciółmi lub samotnego odpoczynku. Nie wiadomo czemu, klienci kawiarenki wyciągali swoje telefony i wybierali numery do dawno nie widzianych znajomych, przyjaciół, członków rodziny. Rozmawiali tak, jakby zawsze byli blisko siebie. A zdarzało się, że ktoś dawno nie słyszany dzwonił do nich i mówił cichutko „przepraszam”. Kawiarenka oddychała wtedy głęboko i jaśniała, bo właśnie po to zjawiła się na świecie. Przybyła, by łączyć ludzi, żeby rozsiewać miłość. Kiedy zakończy swoją misję na Ziemi, to powędruje do innych światów, żeby w innych warunkach robić to samo – pomagać, łączyć, wybaczać, kochać.. Będzie wtedy wyglądała inaczej, przyjmie inną postać i tożsamość. Na razie jeszcze jest tutaj i pewnie długo z nami pozostanie. Może warto ją odwiedzić, jak myślisz?

Autor: Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 26

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem jej właścicieli. Kobieta i mężczyzna długo przygotowywali się do otwarcia tego uroczego miejsca.

Pierwsze pojawiło się marzenie. Wizja kawiarenki rosła z dnia na dzień. Wyobrażali sobie każdy najmniejszy szczegół lokalu. Mieli przygotowany wcześniej budżet i sporządzili biznesplan.

Najprzyjemniejsze było ustalanie charakteru kawiarni, wystroju wnętrza, dekoracji oraz niewielkiego menu. Zależało im na tym, aby było przytulnie, nastrojowo i tak samo smacznie.

Prowadzić ją mieli samodzielnie, uznali więc, że krótkie, ale oryginalne, menu będzie najodpowiedniejsze.

Co do wystroju, stawiali na niepowtarzalne, wysmakowane wnętrze, w którym można będzie swobodnie się czuć.

W efekcie swojej pracy, urzeczywistnili marzenie. Czuli się spełnieni, a dzień otwarcia kawiarenki był jednym z najszczęśliwszych w ich życiu.

Autor: Gwiazdeczka

Klimatyczna mała kawiarenka – 24

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem, które jakby czekało na gości, którymi może się zająć. Otulało ich życzliwością, dobrocią i spokojną radością. Gdy ludzie siedzieli w kawiarence, to problemy wydawały im się lżejsze, a oni sami z optymizmem patrzyli w przyszłość.

Nie wiadomo było, czemu tak się działo i czy właścicielka kawiarni oraz jej czarny kot mieli z tym cokolwiek wspólnego. Niektórzy goście podejrzewali, że to jest możliwe, ale kobieta i kot udawali, że tego nie zauważają i dalej potajemnie opiekowali się kawiarenką i jej gośćmi.

Autor: Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 22

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla artystów; poetów, malarzy czy pisarzy szukających twórczej weny. Przychodzili tu oni w poszukiwaniu natchnienia. Pojedynczo, czasem w towarzystwie. Siadali przy stoliku i, chłonąc inspirująca atmosferę kawiarni, ufnie czekali na swa muzę.

Wielokrotnie do nich właśnie tu właśnie przychodziła. Być może przyciągał ją urok małej kawiarenki. Zjawiała się niepostrzeżenie w najmniej oczekiwanym momencie. Czasem, kiedy któryś z nich wgryzał się w ciepłą szarlotkę. Innym razem, kiedy regulował rachunek i właśnie miał wychodzić.

Każdy z nich inaczej reagował, kiedy się pojawiała. Jeden łagodnie się uśmiechach, innemu błyszczały oczy, jeszcze inny na głos okazywał swoje podekscytowanie, kiedy dopadała go inwencja twórcza.

Niektórzy w zrywie twórczym zaczynali coś notować. Inni mówili coś do siebie pod nosem. Jeszcze inni nucili cicho melodie. Byli tacy, którzy pospiesznie zaczynali szkicować coś na serwetce.

Wyglądali jakby byli w transie, a twórcza energia unosiła się ponad ich głowami.

Autor: Gwiazdeczka